Mała Wielka Firma

Siedziba dla firmy

ulicaMożesz prowadzić sklep internetowy, do którego będzie tak samo blisko klientom z Kąśnej Dolnej, jak z Sydney. Możesz być fotoreporterem–freenlancerem i robić zdjęcia od Mauritiusa po Grenlandię. Możesz mieć firmę informatyczną i pisać genialne aplikacje podczas podróży z pętli do pętli tramwajem linii 22.

Miejsce na mapie może nie mieć dla twojego biznesu żadnego znaczenia. Ale i tak musisz mieć adres, pod którym zarejestrujesz firmę.

Wydawało mi się zawsze, że adres dla firmy to rzecz trywialna. Zmieniłem zdanie po przeczytaniu maila od Łukasza, który pytał mnie o radę w tej sprawie. Łukasz chciałby uruchomić firmę szkoleniową i ma problem z siedzibą. Wspólnota mieszkaniowa nie wyraża zgody na rejestrację firmy w mieszkaniu, gdyż – jak twierdzi – jest ono za małe i brak jest osobnego pomieszczenia.

Osobiście nigdzie nie spotkałem się z przepisami określającymi minimalną wielkość pomieszczenia, w którym będzie zarejestrowana firma. Zwłaszcza, gdy do takiej działalności wystarczy biurko i komputer, w sumie jakieś 4 metry kwadratowe. O ile wiem nie ma też żadnego wymogu odnośnie odrębnego pomieszczenia, bo wtedy nie dałoby się zarejestrować firmy mieszkając np. w kawalerce.

Jeden z moich wykładowców na Akademii Ekonomicznej ostrzegał przed rejestrowaniem firmy w domu. Opowiadał, jak pewnego poranka ktoś zadzwonił do jego drzwi, on otworzył – w samych majtkach – a za progiem stała pani z urzędu skarbowego, która przyszła na kontrolę. Traumatyczna sytuacja, fakt. Ale jeżeli obsługuje cię biuro rachunkowe, to tego rodzaju wizyty masz z głowy, bo ewentualne kontrole kierują się właśnie tam.

Jedną z podstawowych obaw przed używaniem adresu domowego jako firmowy są wizyty nieproszonych klientów. Nie można ich wykluczyć, zgadza się. Ale ryzyko jest znikome, bo coraz więcej ludzi ma świadomość, że adres rejestrowy i adres biura to dwie różne rzeczy. Co więcej, Internet i komórki (oraz korki na ulicach) są dziś na tyle powszechne, że ludzie coraz mniej chętnie gdziekolwiek jeżdżą. Odkąd Alma oraz Piotr i Paweł uruchomili swoje sklepy WWW, nawet codzienne zakupy spożywcze zamawia się do domu.

Niektórzy stresują się, że adres na osiedlu mieszkaniowym nie będzie służył budowaniu wiarygodności firmy. Do niedawna myślano tak samo o podawaniu numeru komórkowego jako kontaktowego. Ale dziś ani jedno, ani drugie nikogo chyba już nie dziwi.

Jest jeszcze jedna korzyść z firmy mającej siedzibę w domu, nie bez znaczenia dla stawiających pierwsze kroki w biznesie. Nie generujesz w ten sposób dodatkowych kosztów i przynajmniej część domowych wydatków możesz odliczyć od podstawy opodatkowania.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 4

  1. Marek | 5-11-09 | Odpowiedz

    Zawsze możesz skorzystać z firm które zajmują się wynajmem adres na firmę przy znanych ulicach np. w warszawie. Kiedyś słyszałem o przypadku dzierżawy schowka na miotły gdzie była zarejstrowana firma tylko schowek był położony pod prestiżowym adresem….

  2. Michał Strzępek | 5-11-09 | Odpowiedz

    Dziwie sie, ze Wspolnota Mieszkaniowa nie wyrazila zgody na dzialalnosc, ktora nie bedzie uciazliwa, bo przeciez nie bedzie Łukasz prowadzil szkolen w mieszkaniu. Zreszta mogl smialo otworzyc biuro w mieszkaniu i nie pytac oto WM. Chyba, ze chce miec szyld nad wejsciem do bramy, to wtedy juz niestety trzeba.

  3. Wspomnienia;) | 7-11-09 | Odpowiedz

    Czytając z czym borykają się młodzi przedsiębiorcy aż włosy dęba stają – przecież tak jak pisał Michał – skoro działalność nie będzie uciążliwa to w czym problem? Ze swojego doświadczenia mogę tylko napisać, że rozpoczynając działalność zakładałam ją w kawalerce w której już była zarejestrowana działalność – mojego męża. Nie odczuwałam żadnych obaw – po prostu biuro nie było mi potrzebne.
    Tamto mieszkanie wynajmowaliśmy i nie było problemu ani z wspólnotą ani z właścicielem (Wrocław), a tabliczkę z nazwą firmy wystawiłam w oknie… na 2 piętrze, przy balkonie więc nie była nawet widoczna – ale była;)takie moje dawne wspomnienia:)

  4. Niebanalnie | 19-11-09 | Odpowiedz

    Dużo wielkich firm zaczynało w garażu, więc nie ma co się bać – trzeba robić swoje. A o siedzibie można pomyśleć później.

Dodaj komentarz