Czy na pewno musisz mieć biuro?
Zakładasz firmę i potrzebujesz biura? Jasne, przecież musisz mieć jakieś spokojne miejsce do pracy i spotkań z klientami. Firmy bez biura nikt nie potraktuje poważnie. Adres na osiedlu mieszkaniowym skreśli cię w oczach najlepszych potencjalnych zleceniodawców.
Z pewnością znasz podobne stereotypy i może nawet w nie uwierzyłeś. Prawda jest taka, że wcale nie musisz mieć biura, żeby twoja firma dobrze prosperowała. Wręcz przeciwnie.
Biuro na początku działalności może być kulą u nogi. Wynajem dużo kosztuje. Zarabiasz czy nie – musisz płacić. Nie wchodź w to, jeżeli nie masz stuprocentowej pewności, że to najlepsze (lub jedyne) rozwiązanie.
Są 3 powody, dla których wynajmuje się biuro.
- Potrzebujesz miejsca do spotkań z klientami.
- Potrzebujesz miejsca, gdzie będą pracować twoi pracownicy.
- Potrzebujesz miejsca dla siebie, bo w domu nie możesz lub nie chcesz pracować.
Każdy z nich wydaje się nie do przeskoczenia. Ale czy na pewno?
- Do klientów możesz dojeżdżać albo spotykać się z nimi w mieście. Na początku, kiedy klientów nie ma zbyt wielu, jesteś w stanie to zrobić. Nawet jeżeli będziesz dojeżdżał taksówką i zapraszał na kawę, wyjdzie taniej niż czynsz. Jeżeli koszty zaczną być zbyt duże, to prawdopodobnie będzie cię już stać na biuro :–)
- Być może twoi pracownicy są w stanie pracować zdalnie? Jeżeli do pracy wykorzystują przede wszystkim Internet i telefon, to prawie na pewno tak. A może zamiast płacić pracownikowi, wyeliminować również ten koszt stały i zdecydować się na outsourcing? Wszyscy wielcy producenci mają „swoje” fabryki w Chinach. W mniejszej skali: zamiast zatrudniać człowieka do pakowania i wysyłania listów, możesz zlecić to Poczcie albo innej wyspecjalizowanej firmie.
- Jeżeli nie masz warunków do pracy w domu, nie znaczy to od razu, że musisz płacić za wynajem biura. Wszystko zależy od charakteru twojej pracy. Zarabiasz jako projektant stron WWW? Możesz przesiadywać w bibliotece publicznej albo dogadać się na sensowny abonament w kafejce internetowej. Jeżeli pracujesz u klientów, problem sam się rozwiązuje. Papierkową robotę możesz załatwić w spokojnej kawiarni poza godzinami szczytu, a dużą część spraw przerzucić na biuro rachunkowe.
„Skoro jest firma, muszą być i koszty” – kolejny stereotyp. Zyskownej firmy nie tworzy się generując koszty, tylko ograniczając je do niezbędnego minimum.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.

Blipnij o tym wpisie!
Robert Drózd | 2-08-09 | Odpowiedz
Wariant o którym nie wspomniałeś to coworking – w dużych miastach i przy pracy do której wystarczy laptop coraz bardziej się sprawdza.
Nie rozumiem natomiast porady „Możesz przesiadywać w bibliotece publicznej”. Rozumiem że ze swoim laptopem i przy założeniu że w bibliotece jest internet bezprzewodowy? :–) Ciekawe, w której pozwolonoby na pracę przez kilka godzin każdego dnia.
Marek Jankowski | 2-08-09 | Odpowiedz
Fakt, coworking też może się sprawdzić, dzięki za podpowiedź :–)
Coraz więcej bibliotek jest dobrze wyposażonych za unijne pieniądze (również w Internet) i o ile wiem nikt nikogo stamtąd nie wygania, jeżeli nie hałasuje za bardzo. Stukanie w klawisze uchodzi płazem ;–) Darmowy net jest też np. w centrach handlowych i różnych innych publicznych miejscach. Biblioteka ma tę zaletę, że jest tam najspokojniej.
Paweł Zinkiewicz | 3-08-09 | Odpowiedz
Zalety etatu + własnej firmy to zapewnione miejsce pracy w biurze. Przy moim typie pracy (firma SEO) zostaje mi dużo czasu wolnego, więc zamiast skracać godziny pracy, umówiłem się odpowiednio z pracodawcą ;–)
Chociaż ostatnio coraz mniej wolnego czasu na siedzenie w biurze, ale to chyba akurat plus ;–)
aqq | 21-08-09 | Odpowiedz
Sorry, lubię wasze podcasty, ale rada z artykułu, aby pracować w kafejce internetowej wydaje się po prostu głupia. Panie Marku, chyba nie zastanowił się Pan nad tym co pisze. W ogóle radę numer 3 chyba stworzono na kacu – „przerzucić część spraw na biuro rachunkowe”? Jak to się ma to tuż wcześniej; „ograniczania kosztów”?
Marek Jankowski | 23-08-09 | Odpowiedz
aqq: Jasne, kafejka internetowa nie w każdym przypadku sprawdzi się jako miejsce pracy. Z projektantem stron może faktycznie trochę przesadziłem :–) Ale znam osobiście paru dziennikarzy, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą i często pracują w ten sposób. Więc de facto kafejka zastępuje im redakcję lub domowe biuro.
A biuro rachunkowe świetnie się sprawdza w ograniczaniu kosztów. Jest znacznie tańsze niż zatrudnianie księgowego na etacie. A gdybym miał sam opanować wszystkie przepisy, formularze itp., na bieżąco monitorować zmiany, biegać po urzędach, to przecież to też kosztuje, bo tracę czas, w którym mógłbym zarabiać. W racjonalizowaniu wydatków firmy nie chodzi o to, żeby nie wydawać w ogóle, tylko żeby wydawane pieniądze pozwoliły maksymalizować zyski.