Mała Wielka Firma

Ciężar odpowiedzialności

odpowiedzialnośćZazwyczaj kiedy otwierasz własną firmę – o ile nie nazywasz się Leszek Czarnecki ;–) – skala jej działalności jest bardzo mała. Małe jest piękne, łatwe do ogarnięcia i kontrolowania. Ale też zwykle mało dochodowe. Z czasem Twoja firma zacznie zdobywać kolejnych klientów i powiększać się. Pomyśl o tym zanim zaczniesz działać.

Liczba klientów zależy od branży, ale wyobraź sobie, że masz ich naprawdę dużo. Otwierasz sklep? Przygotuj się na to, że od momentu otwarcia do zamknięcia ani przez moment nie będzie pusty. Firmę usługową? Zacznij zastanawiać się, co zrobisz kiedy telefon z zamówieniami będzie dzwonił co 5 minut.

Kiedy uruchamiałem firmę prowadzącą zajęcia dla dzieci, zaczynaliśmy od czwórki maluchów bawiących się w stałym gronie, wraz z mamami, pod opieką zawsze tej samej pani pedagog. Spotkania odbywały się raz w tygodniu. Nic złego nie mogło się stać.

Po kilkunastu miesiącach wyglądało to już zupełnie inaczej. Zamiast jednej – kilkanaście grup tygodniowo, łącznie ponad setka dzieci. Od niemowląt po przedszkolaki, pozostające na zajęciach bez rodziców, samodzielnie z pedagogiem. Kilka osób prowadzących zabawy równolegle w kilku różnych salach. Tempo rozwoju było imponujące, ale pojawiły się też trudności.

Dzieci przychodziły już nie tylko z mamami, ale też z nianiami, babciami, dziadkami itp. Nie każdy opiekun miał na tyle dużo wyobraźni i energii, żeby przez cały czas mieć dziecko na oku. Nikomu nic złego na szczęście się nie stało, ale ryzyko było dużo większe niż na początku. Niekiedy dochodziło do sytuacji, które kończyły się dobrze, ale potencjalnie były bardzo niebezpieczne.

I tu dochodzimy do sedna.

Mimo, że dziecko przychodzi na zajęcia pod opieką osoby dorosłej i mimo wprowadzenia w firmie wielu elementów poprawiających bezpieczeństwo, zawsze jest ryzyko, że coś złego się stanie. Im większa firma, tym większe prawdopodobieństwo wypadku.

Oczywiście trzeba wykupić polisę ubezpieczeniową, ale nie chodzi tylko o finansowe ryzyko wypłaty odszkodowania. Chodzi też o świadomość tego, że nie udało Ci się zadbać o wszystko tak, żeby uniknąć nieszczęścia. Żadne odszkodowanie nie jest wystarczające, kiedy dziecko wybiega bez opieki na ulicę i wpada pod samochód. A opiekun będzie oskarżał wszystkich dookoła, byle tylko pozbyć się własnego poczucia winy.

Myśląc o własnej firmie zastanów się, czy udźwigniesz ciężar takiej odpowiedzialności. A jeżeli się zdecydujesz pamiętaj, że każde zabezpieczenie przed ryzykiem kosztuje, co trzeba skalkulować w biznes planie.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz