Mała Wielka Firma

Byle dalej od centrum

Kiedy zakładałem firmę, szukałem biura. – Świadczę usługi na wysokim poziomie. Chcę pozyskać klientów z wyższej półki. Więc muszę mieć siedzibę w centrum miasta – myślałem wtedy.

Wynająłem pokój w odrestaurowanej kamienicy tuż obok rynku. Przez ponad półtora roku, bo tyle tam spędziłem, odwiedziło mnie tam dwóch, może trzech klientów. Oraz włamywacz, kiedy byłem na urlopie.

Okazało się, że przez większość czasu biuro stoi puste, a ja muszę jeździć do klientów, bo tak jest im wygodniej. Natomiast ci, którzy już przyjechali do mnie, narzekali na brak miejsc parkingowych. Niewdzięcznicy. A gdzie zachwyt nad pięknem wrocławskiej starówki?

Otwieranie firmy w centrum miasta ma oczywiste zalety, kiedy prowadzimy np. sklep z pamiątkami dla turystów. Ale jest sporo argumentów, które powinny powstrzymać Cię od zlokalizowania tam biura.

  1. Korki. Sprawdź, ile czasu zajmie Ci w godzinach szczytu codzienny dojazd i powrót z firmy. Później pomnóż to przez liczbę roboczych dni w miesiącu. Robi wrażenie?
  2. Czynsz. Za prestiż trzeba płacić. Cena wynajmu metra kwadratowego w centrum zawsze jest wyższa, niż na peryferiach.
  3. Inne koszty. Jak nie miejska strefa płatnego parkowania, to opłata za kopertę lub wewnętrzny parking. Nie wywiniesz się.
  4. Czas. Pół biedy, jeżeli masz tę kopertę. Ale o wolny kawałek ogólnodostępnego parkingu trzeba nieraz walczyć kręcąc kółka w nieskończoność.
  5. Domokrążcy. Sprzedawcy perfum, odzieży, książek i Bóg wie czego jeszcze z pewnością będą regularnie pukać do Twoich drzwi.
  6. Złodzieje. Wychodzisz na moment do toalety, zapominasz zamknąć drzwi, wracasz, a na biurku nie ma już komórki i laptopa. Bo najłatwiej ukryć się w tłumie.
  7. Infrastruktura. Przekopanie rowu pod kable przez rynek nie jest takie proste. Może to oznaczać, że będziesz miał do wyboru internet z telefonem od dowolnie wybranego operatora, pod warunkiem że będzie nim Tepsa.

Weź pod uwagę, że punkty 1, 3 i 4 uderzają nie tylko w Ciebie, ale też w Twoich klientów. Sam parę tygodni temu zmieniłem biuro rachunkowe mieszczące się w centrum na takie, które mam blisko domu.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 2

  1. Paweł Tkaczyk | 20-05-09 | Odpowiedz

    Prawda, szczególnie to o korkach. Sam wyprowadziłem firmę z centrum, bo nie miałem siły codziennie tracić dwóch godzin na dojazdy. A kiedy zaczęły się remonty Placu Grunwaldzkiego…
    Teraz remonty przyszły za mną na peryferie ;) Ale na szczęście to przejściowe…

  2. Michał Strzępek | 24-05-09 | Odpowiedz

    Parking to podstawa, bo to chocby miejsce na firmowy samochod, poza tym kiedys na pewno jakis klient przyjdzie do biura, nawet jesli pracuje sie glownie poza nim. I ten czynsz…

Dodaj komentarz