Wolne w Trzech Króli?
Jak niewiele trzeba, żeby człowieka szlag trafił w poniedziałkowy wieczór… Przeglądam właśnie wiadomości z RSS–a Gazeta.pl i widzę tytuł: „Wolne w Trzech Króli? Jest 100 tys. podpisów!”. Jest też nazwisko tego, któremu nie chce się wstawać do roboty 6 stycznia. To miłościwie panujący w Łodzi prezydent Kropiwnicki.
O niczym innym właściciele firm tak nie marzą, jak o przedłużeniu świąteczno–noworocznej laby jeszcze o tydzień. Zamknijmy najlepiej wszystko na amen 20 grudnia i otwórzmy tak koło 10 stycznia, jak już ludowi niepracującemu miast i wsi minie kac po Sylwestrze.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Czy prowadzenie firmy może prowadzić do zmian w osobowości? Moim zdaniem – tak :) Nie dzieje się to od razu, ale jednak się dzieje. Przynajmniej w moim wypadku. Przekonałem się o tym próbując uzyskać numer ISSN dla
Tuż przed świętami pojechałem do myjni samochodowej. Poprosiłem pakiet za 50 zł: mycie z pianą i woskiem, odkurzanie, wycieranie szyb od środka itp. Trzej panowie szybko zabrali się do pracy. Po chwili podchodzi jeden z nich i pyta – Pan często do nas przyjeżdża? – Nie. – To możemy napisać tylko mycie i odkurzanie, a reszta dla nas?
Co byś zmienił w swoim życiu, gdybyś urodził się jeszcze raz? Nie cierpię takich bezsensownych pytań. Jeżeli nawet reinkarnacja jest faktem, nie mamy raczej możliwości wykorzystywania doświadczeń z jednego życia w kolejnym… Zupełnie inaczej jest w przypadku „życia” firmy.
Podobno oceny pracowników to w większości przypadków proces nielubiany ani przez szefów, ani przez podwładnych. Przez pierwszych jest często traktowany jak uciążliwy obowiązek, a drugich stresuje, bo przecież nikt z nas nie lubi być oceniany, prawda?
Trudno wyobrazić sobie, żeby taksówkarz nie miał prawa jazdy. Ale zdarza się, i to często, że osoba bez przygotowania ekonomicznego, ba – nie cierpiąca matematyki! – zarządza firmą i powinien podejmować ekonomicznie racjonalne decyzje.
Pewien amerykański milioner powiedział: „Zabierzcie mi wszystkie pieniądze, zostawcie tylko notes z adresami, a w ciągu roku odbuduję swój majątek”. Inny stwierdził: „Wolę mieć po dolarze z pracy stu osób, niż samemu pracować na sto dolarów”.