Jak przyciągnąć do sklepu internetowego zagranicznych klientów
Każdy wie, że sklep internetowy pozwala sprzedawać odbiorcom z całego świata. Ale mało kto umie wykorzystać tę możliwość.
Na targach mody spotkałem Łotysza, którego większość klientów pochodzi z zagranicy (a konkretnie z Rosji). Zobaczcie, jak to robią nasi sąsiedzi ze Wschodu.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Widziałem ostatnio w jednej dużej firmie odbitą na ksero kartkę: „Klient płaci mi pensję, opłaca urlop, samochód, TV… Klienci się nie skarżą. Oni odchodzą!”.
Że politycy zachowują się jak dzieci w piaskownicy, już dawno przywykliśmy. W biznesie zdarza się to rzadziej, ale jednak. Dziś usłyszałem historię, która tego dowodzi.
Czego by nie mówić o konkurencji i jak bardzo jej nie komplementować, tak naprawdę każdy z nas najchętniej by się jej pozbył. Niestety, nie jest to takie łatwe. Skoro nie można czegoś zmienić, warto – dla własnego zdrowia psychicznego – to zaakceptować. A może i wyciągnąć z tego jak najwięcej korzyści.
Pewien amerykański milioner powiedział: „Zabierzcie mi wszystkie pieniądze, zostawcie tylko notes z adresami, a w ciągu roku odbuduję swój majątek”. Inny stwierdził: „Wolę mieć po dolarze z pracy stu osób, niż samemu pracować na sto dolarów”.
Wiele osób uważa, że konkurencja to wróg. I często jest tak, że firmy sprzedające to samo na tym samym terenie zwalczają się nawzajem. Ale bywa też zupełnie odwrotnie.