Zadowolenie klienta albo zysk
Wkurzałeś się kiedyś stojąc w kolejce do kasy w hipermarkecie? Dostawałeś szału, kiedy w McDonaldsie z ośmiu stanowisk czynne były tylko dwa i musiałeś czekać? Być może poczułeś się przez to zlekceważony albo źle potraktowany? Ale jeżeli chcesz zarabiać prowadząc własny biznes, powinieneś postępować tak samo.
Niektóre firmy twierdzą, że ich celem jest „zadowolenie klienta”. To bzdura. Celem każdej normalnej firmy jest zarabianie pieniędzy. Żeby zarabiać więcej nie możesz myśleć tak, jak twoi klienci. Musisz myśleć jak właściciel firmy.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Choć za głowę rodziny uznaje się zwykle mężczyznę, to zarządzanie domowym budżetem jest raczej domeną pań. Stąd w jednej z naszych przedświątecznych audycji 
Znajomy opowiedział mi historię, która przydarzyła mu się niedawno. Jego agencja PR podpisała umowę na roczną obsługę pewnego klienta (nazwijmy go X). Agencja wywiązywała się ze swoich zobowiązań w stu, a nawet ponad stu procentach. X chwalił ją i mówił, że jest bardzo zadowolony.
Jeżeli masz wątpliwości, jak zachować się w relacjach z klientem, trzymaj się prostej zasady, którą dobrzy rodzice wpajają swoim dzieciom: „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”.
Byłem ostatnio w agencji reklamowej, która robi pieczątki, wizytówki itp. Krótki, ciasny korytarzyk, a na końcu kwadratowe pomieszczenie z wielkim stołem pośrodku. Pod ścianami komputery, drukarki, koło okna ploter. Typowa pracownia, gdzie przy biurku koło drzwi obsługuje się też klientów.