Samemu czy w spółce cywilnej?
Wybór formy działalności to jedna z pierwszych poważnych decyzji, jaką podejmujemy otwierając firmę. Możliwości jest wiele. Tu skupimy się tylko na dwóch najprostszych: indywidualnej działalności gospodarczej i spółce cywilnej.
Piszę „najprostszych”, jednak dla osoby bez żadnego doświadczenia w biznesie może to być poważny dylemat. Choć o spółkach cywilnych można znaleźć sporo informacji, dla niezorientowanych mogą one być niezrozumiałe. Wystarczy zerknąć do Wikipedii, żeby odechciało nam się nie tylko spółki cywilnej, ale i biznesu w ogóle.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

PiS zawiesił bojkot TVN–u. Kiedy ogłaszali go pół roku temu, wszyscy się z nich śmiali. Bo to mniej więcej tak, jakby narciarz zbojkotował wyciąg.
Mimo znanego wszystkim powiedzenia „Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki”, wśród nowo powstających firm spółek nie brakuje. Bo razem raźniej, bo dwie osoby mają więcej doświadczeń i kompetencji niż jedna, bo razem wpadły na pomysł… Nie zamierzam nikogo zniechęcać do spółek, bo mają niezaprzeczalne zalety. Ale jeżeli już zaczynacie działać razem, koniecznie podzielcie między siebie obowiązki i obszary kompetencji.