Mała Wielka Firma
Mała Wielka Firma

Mała firma – duże zyski?

Nie trzeba kończyć studiów ekonomicznych, żeby z sukcesem prowadzić własny biznes. Wystarczy znać i stosować 7 sekretów efektywnego zarządzania. Opisuje je książka „Mała wielka firma”.

  • Napisz Recenzje
  • Czytaj Recenzje

Bezpłatny e–kurs

Zamów sześciotygodniowy
e–kurs, który ułatwi ci
zastosowanie wiedzy z książki
w praktyce i pomoże osiągać
coraz lepsze wyniki!

podcast

Autor

Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Kup Książkę
Zamów Kurs

Gdy klient strzela focha

Fot. Steve Ford ElliotZnajomy opowiedział mi historię, która przydarzyła mu się niedawno. Jego agencja PR podpisała umowę na roczną obsługę pewnego klienta (nazwijmy go X). Agencja wywiązywała się ze swoich zobowiązań w stu, a nawet ponad stu procentach. X chwalił ją i mówił, że jest bardzo zadowolony.

Niestety, pochwały nie szły w parze z pieniędzmi. Żadnej faktury nie udało się klientowi zapłacić w terminie. Gdy dzwoniono do niego w sprawie płatności, najczęściej nie odbierał telefonów. Na maile nie odpisywał. Kiedy już udawało się do niego dodzwonić, mówił, że przelew pójdzie jutro, ale na obietnicach się kończyło.

Czytaj dalej »

Klient ma zawsze rację. A co, jeżeli jej nie ma?

Znasz kogoś, kto idzie do lekarza po diagnozę, a po wyjściu z gabinetu komentuje „Co on tam wie, przed chwilą studia skończył”. Albo przestaje brać przepisane leki kiedy sam uzna, że już ich nie potrzebuje. Albo zmienia dawki w zależności od własnego uznania.

A może sam jesteś takim pacjentem?

Czytaj dalej »

Niezadowolony klient – instrukcja obsługi

Widziałem ostatnio w jednej dużej firmie odbitą na ksero kartkę: „Klient płaci mi pensję, opłaca urlop, samochód, TV… Klienci się nie skarżą. Oni odchodzą!”.

Niestety, przeważnie to prawda. Większość ludzi nie powie Ci, co robisz nie tak, tylko pójdzie do konkurencji. A o Tobie zapomni… jeżeli masz szczęście. Jeżeli nie, jako bonus dostaniesz tzw. „czarny PR”.

Czytaj dalej »

Klient – kontroler

W warsztacie u mechanika samochodowego zobaczyłem taką kartkę:

Usługa zwykła: 100% ceny
Usługa, gdy klient patrzy: 120% ceny
Usługa, gdy klient patrzy i komentuje: 140% ceny
Usługa, gdy klient patrzy, komentuje i wie lepiej: 160% ceny
Usługa, gdy klient patrzy, komentuje, wie lepiej i próbuje pomóc: 180% ceny

Czytaj dalej »

Jak stracić klienta (na zawsze)

alfabetOd 4 lat zamawiałem pieczątki, wizytówki, ogłoszenia prasowe i inne drobiazgi w agencji reklamowej w centrum Wrocławia. Nie pamiętam już, co mnie tam przyciągnęło pierwszy raz. Zwłaszcza, że firma mieściła się na drugim piętrze kamienicy, a jakiś czas temu przeniosła się na trzecie.

Co sprawiało, że do nich wracałem? Reklamują się, że robią pieczątki w pół godziny – ja czekałem na nie kilka dni. Wizytówki projektują tak, że wolałem przygotowywać je sobie sam. Myślę, że przywiązali mnie do siebie dwiema rzeczami. Właściciel, którego poznałem za pierwszym razem, zawsze był na miejscu, więc wiedziałem, że będę mógł rozmawiać z osobą, którą znam i która będzie w stanie odpowiedzieć na każde moje pytanie. Zlecenia mogłem składać mailem, łatwo i szybko. I jeszcze jeden plus: nigdy nie ponaglali mnie z płatnościami. Płaciłem więc zwykle „przy następnej okazji”.

Czytaj dalej »

Rzeczoznawca

rzeczoznawcaW życiu nie zastanawiałem się, czy okulary są lakierowane czy nie. Ale ostatnio zauważyłem, że są, bo na moich oprawkach zrobił się odprysk. Kupiłem je zaledwie 8 miesięcy temu, więc moim zdaniem nic takiego nie powinno się zdarzyć. Więc poszedłem z reklamacją do salonu optycznego.

Pani w salonie oświadczyła, że muszę zostawić okulary na 2 tygodnie, żeby obejrzał je rzeczoznawca. – Ale one są mi niezbędne do życia! – zaprotestowałem. – Nawet w prawie jazdy mam wpisane, że muszę w nich jeździć!

Czytaj dalej »

List do N.

mobileSzanowni Państwo!

Mniej więcej rok temu kupiłem telefon komórkowy Waszej firmy. W lipcu tego roku zainwestowałem też w słuchawkę bluetooth. W słuchawce zacinał się włącznik, ale zauważyłem to tuż przed wyjazdem na urlop, a po powrocie było już za późno, żeby wymienić ją na nową. Oddałem ją więc do naprawy gwarancyjnej tam, gdzie została kupiona.

W czasie, kiedy słuchawka była w serwisie, głośnik mojego telefonu zaczął trzeszczeć. Z fakturą zakupu i kartą gwarancyjną pojechałem bezpośrednio do Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu we Wrocławiu. Naprawa trwała kilka dni i polegała m.in. na wgraniu nowego oprogramowania. O tym, że telefon czeka na odbiór powiadomiono mnie SMS–em.

Czytaj dalej »

« Nowsze wpisy