Mała Wielka Firma
Mała Wielka Firma

Mała firma – duże zyski?

Nie trzeba kończyć studiów ekonomicznych, żeby z sukcesem prowadzić własny biznes. Wystarczy znać i stosować 7 sekretów efektywnego zarządzania. Opisuje je książka „Mała wielka firma”.

  • Napisz Recenzje
  • Czytaj Recenzje

Bezpłatny e–kurs

Zamów sześciotygodniowy
e–kurs, który ułatwi ci
zastosowanie wiedzy z książki
w praktyce i pomoże osiągać
coraz lepsze wyniki!

podcast

Autor

Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Kup Książkę
Zamów Kurs

Czego nauczy nas PiS

Prezes Jarosław Kaczyński w otoczeniu młodzieży ogłosił politykę miłości. PiS & love, dude :)

Ale spójrzmy na weekendowy kongres największej partii opozycyjnej z biznesowego punktu widzenia. Bo to bardzo pożyteczna lekcja budowania wizerunku. Zapłaciliśmy za nią własnymi podatkami, więc tym bardziej warto skorzystać.

Czytaj dalej »

Czas nieokreślony

PiS zawiesił bojkot TVN–u. Kiedy ogłaszali go pół roku temu, wszyscy się z nich śmiali. Bo to mniej więcej tak, jakby narciarz zbojkotował wyciąg.

Od początku było jasne, że PiS pęknie. Że im dłużej to potrwa, tym trudniej będzie przyznać, że bojkot był błędem. Albo że TVN stał się lepszy, od kiedy PiS–u nie ma na antenie ;)

Czytaj dalej »

By żyło się lepiej…

trafficJeżdżąc po Warszawie (czytaj: stojąc w warszawskich korkach) usłyszałem w radiu, że w przyszłości stolica planuje wprowadzenie opłat za wjazd do centrum. Mogą one wynieść jednorazowo nawet 10 złotych. Oczywiście wszystko dla dobra obywateli. Trzeba będzie płacić, więc kierowcy–kutwy nie będą pchać się pod Pałac Kultury i tym, którzy zapłacą, będzie się jeździć przyjemnie – główkują urzędnicy. Jest to mniej więcej taki sposób myślenia: kierowcom jest źle, więc dołóżmy coś, co jeszcze trochę da im w kość, wtedy będzie lepiej. Błyskotliwe!

Czytaj dalej »

Maraton

maratonWyobraźmy sobie taką sytuację. Startuje maraton. Po pierwszych czterech kilometrach biegaczy zaczynają zaczepiać dziennikarze relacjonujący wydarzenie. – Długo pan tak będzie jeszcze biegł? Dlaczego jeszcze nie ma pana na mecie? – pytają jednego z uczestników. – Przecież wszyscy słyszeliśmy obietnice, że ukończy pan ten bieg i to z dobrym czasem. Ile można czekać?

– Dajcie mi szansę, przecież dopiero wystartowałem! – denerwuje się zawodnik. – Co to, sprint? Na mecie pogadamy!

– Cienias, cienias – nabijają się sprawozdawcy. – Biegnie już 12 minut, a jeszcze nie skończył…

Czytaj dalej »

Bezrobocie, wróć!

bezrobociePiękne to były czasy, kiedy na jedno ogłoszenie o pracę przychodziło ponad sto odpowiedzi. Sto takich, które warto było czytać! Nikt nie był w stanie przebrnąć przez same rozmowy z potencjalnie dobrymi kandydatami. Więc, żeby odsiać większość z nich w jak najbardziej uczciwy sposób, podrzucało się stertę „cefałek” pod sufit. Te, które spadły na biurko, przechodziły do kolejnego etapu.

Niestety, czasy się zmieniły. Teraz warunki na rynku dyktuje pracownik. I mam wrażenie, że mści się za wszystkie niepowodzenia, których kiedyś sam doznał, starając się o etat. Nawet ci, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy są przekonani, że mogą przebierać w ofertach. Co gorsza, mają rację.

Czytaj dalej »

Temat zastępczy

bla blaSłuchając polityków wypowiadających się na temat prowadzenie firm w Polsce można dojść do wniosku, że główną przeszkodą na drodze do zrobienia z naszego kraju drugiej Irlandii (kiedyś: drugiej Japonii) jest to, ile czasu trzeba poświęcić na założenie firmy. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że maluch byłby autem rajdowym, gdyby nie mało opływowy kształt nadwozia.

Politycy prześcigają się w deklaracjach, że radykalnie skrócą czas potrzebny na zarejestrowanie działalności gospodarczej. Już nie miesiąc, tylko tydzień. Nie tydzień, tylko jeden dzień. Nie dzień, tylko kwadrans! Czy ktoś naprawdę wierzy w to, że takie zmiany mają jakiekolwiek znaczenie?

Czytaj dalej »

Łatwizna

mikrofonMam wrażenie, że dziennikarze polityczni idą ostatnio na łatwiznę, a efektywne zdobywanie i przekazywanie informacji próbują zastąpić efektownym (zresztą ze średnim powodzeniem).

Kilka dni temu w TVN24 Bogdan Rymanowski przepytywał Bogdana Zdrojewskiego, czy zostanie ministrem obrony w nowym rządzie Platformy. Mimo odpowiedzi byłego prezydenta Wrocławia, że nie będzie składał żadnych deklaracji, to samo pytanie padło jeszcze kilka razy w różnych odmianach (A czy można już zwracać się do pana „panie ministrze”? Czyli zaprzecza pan, że będzie szefem resortu? itp.). Taka zabawa w pomidora, z góry skazana na klęskę.

Czytaj dalej »