<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mała wielka firma &#187; odradzam</title>
	<atom:link href="http://www.malawielkafirma.pl/tag/odradzam/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.malawielkafirma.pl</link>
	<description>Pierwszy interaktywny poradnik dla zakładających i rozwijających własną firmę</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 20:00:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Albo oryginalność, albo zysk</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 21:09:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zakładanie firmy]]></category>
		<category><![CDATA[biznesplan]]></category>
		<category><![CDATA[finanse firmy]]></category>
		<category><![CDATA[konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[kopiowanie pomysłów]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[umysł klienta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=1206</guid>
		<description><![CDATA[Masz genialny pomysł jak zarobić pierwszy milion? Zapomnij o&#160;nim. Im bardziej oryginalny i&#160;odkrywczy biznes, tym mniejsza szansa na finansowy sukces. Są trzy powody, dla których zakładanie nowatorskiej firmy mija się z&#160;celem. Pierwszym powodem jesteś ty, drugim twoi klienci, a&#160;trzecim konkurencja. Zacznijmy od właściciela firmy, czyli od ciebie. Może być tak, że masz talent do innowacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.malawielkafirma.pl/wp-content/uploads/2009/08/waga.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1207" title="waga" src="http://www.malawielkafirma.pl/wp-content/uploads/2009/08/waga.jpg" alt="waga" width="150" height="146" /></a>Masz genialny pomysł jak zarobić pierwszy milion? Zapomnij o&nbsp;nim. Im bardziej oryginalny i&nbsp;odkrywczy biznes, tym mniejsza szansa na finansowy sukces.</p>
<p>Są trzy powody, dla których zakładanie nowatorskiej firmy mija się z&nbsp;celem. Pierwszym powodem jesteś ty, drugim twoi klienci, a&nbsp;trzecim konkurencja.</p>
<p><span id="more-1206"></span>Zacznijmy od właściciela firmy, czyli od ciebie. Może być tak, że masz talent do innowacji albo silny wstręt do naśladowania kogokolwiek. Możesz być święcie przekonany, że twój pomysł gwarantuje złote góry. Pytanie, czy będziesz w&nbsp;stanie udowodnić to komuś innemu.</p>
<p>Jak stworzyć <strong>biznesplan</strong> dla działalności<strong>, </strong>której nikt wcześniej nie prowadził? Można szukać analogii, budować mniej lub bardziej naciągane teorie, podpierać się statystyką albo zapisać się na korespondencyjny kurs dla jasnowidzów. Każda z&nbsp;tych metod ma podobną skuteczność. Prawdopodobnie uda ci się z&nbsp;grubsza oszacować koszty, ale przychody &#8211; to już loteria.</p>
<p>Nie podeprzesz się niczyimi <strong>doświadczeniami</strong>. Wszystko będziesz musiał wymyślić zupełnie od zera. Za&nbsp;co klienci będą płacić, a&nbsp;na co mogą liczyć gratis? Jakie będą ceny? Jaki model płatności będzie najlepszy? Masz nieograniczone możliwości tworzenia. To fajna zabawa dla kreatywnych. Ale mówimy tu również o&nbsp;realnych pieniądzach, które być może wydasz i&nbsp;już nigdy ich nie odzyskasz.</p>
<p>Przejdźmy do klientów. Czy jesteś w&nbsp;stanie określić, jak duża jest twoja grupa docelowa, jak do niej dotrzesz i&nbsp;ile za&nbsp;to zapłacisz? Jeżeli trzy razy odpowiedziałeś &#8222;tak&#8221;, to super. Kolokwium z&nbsp;marketingu pewnie byś zaliczył. Ale tu jest realny świat i&nbsp;zupełnie inne problemy.</p>
<p>Przede wszystkim, twoi potencjalni klienci nie mają pojęcia o&nbsp;tym, że coś, co oferuje twoja firma w&nbsp;ogóle istnieje. Kojarzą większość branż z&nbsp;Panoramy Firm, ale ty przecież nie pasujesz do żadnej z&nbsp;nich. Tworzysz nową, od zera. To znaczy, że jesteś kompletnie <strong>poza świadomością </strong>tych, którzy już wkrótce mają cię utrzymywać. Jeżeli nie masz milionów na reklamę, przygotuj się na ciężką harówkę, żeby dowiedział się o&nbsp;tobie choćby ułamek procenta grupy docelowej.</p>
<p>Ale to jeszcze nie koniec. Przecież zanim twoja firma zaczęła działać, ludzie jakoś <strong>radzili sobie</strong> bez niej. Być może nie tak elegancko, szybko i&nbsp;wygodnie, ale za&nbsp;to bez konieczności płacenia ci choćby złotówki. Jeżeli więc już dowiedzą się, że działasz, będziesz musiał jeszcze namówić ich, żeby zechcieli podzielić się z&nbsp;tobą zawartością swojego konta.</p>
<p>Na koniec została nam konkurencja. Teoretycznie &#8211; tu są konfitury. Jeżeli masz kosmiczny pomysł, którego nie realizuje nikt inny, <strong>nie masz konkurencji</strong>! Od razu wyjaśnijmy sobie, że to nieprawda: patrząc szeroko, wszystkie firmy na rynku są wobec siebie konkurentami, bo portfele konsumentów nie są z&nbsp;gumy. Wszyscy walczą o&nbsp;dostęp do tych samych, ograniczonych pieniędzy.</p>
<p>Porzućmy jednak akademickie dywagacje. Nie ma na rynku nikogo, kto oferowałby coś podobnego do ciebie. Super. Dopóki nie zaczniesz <strong>prężnie działać</strong>, prawdopodobnie tak będzie. Owszem, może się zdarzyć, że ktoś wpadnie równocześnie na ten sam pomysł (podobno telefonu nie wynalazł Bell, tylko niejaki Meucci, ale nie było go stać na zastrzeżenie patentu), ale załóżmy optymistyczny wariant.</p>
<p>Konkurenci pojawią się najprawdopodobniej wtedy, gdy wykonasz już całą (albo większość) <strong>czarnej roboty</strong> związanej z&nbsp;budowaniem świadomości klientów. Przyjdą na gotowe, żeby spić śmietankę. Szlag cię trafi, gwarantuję.</p>
<p>Kiedy budujesz taki sam biznes, jak wiele innych na rynku, masz się na kim wzorować i&nbsp;nie musisz wykonywać tytanicznej pracy związanej z&nbsp;edukowaniem klientów. Owszem, masz od początku silną konkurencję, z&nbsp;gronem stałych klientów, ale to ty jesteś młodym wilkiem w&nbsp;stadzie. To oni czują twój oddech na plecach, a&nbsp;nie odwrotnie.</p>
<p>Odkrywcze biznesy mogą podbijać rynek i&nbsp;zarabiać krocie. Ale przecierając nowe szlaki traci się mnóstwo cennych zasobów, a&nbsp;każdy kolejny ma już łatwiej.</p>
<p>Google nie wynalazło wyszukiwarki, McDonald&#8217;s hamurgera, a&nbsp;Nescafe kawy rozpuszczalnej. Każda z&nbsp;tych firm <strong>dodała nową wartość </strong>do cudzych wynalazków.</p>
<p>Na oryginalnych pomysłach można zarobić. O&nbsp;ile tylko nie są <strong>zbyt </strong>oryginalne.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/tanszy-znaczy-gorszy/" title="Tańszy znaczy gorszy">Tańszy znaczy gorszy</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/jak-stracic-klienta-obnizajac-cene/" title="Jak stracić klienta obniżając cenę">Jak stracić klienta obniżając cenę</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/zadowolenie-klienta-albo-zysk/" title="Zadowolenie klienta albo zysk">Zadowolenie klienta albo zysk</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Networking to strata czasu</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/spotkania-networkingowe-to-strata-czasu/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/spotkania-networkingowe-to-strata-czasu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 07:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój firmy]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=1021</guid>
		<description><![CDATA[Networking to wbrew pozorom nie praca przez Internet, tylko praca nad tworzeniem i&#160;rozwijaniem sieci osobistych kontaktów. Inaczej: zawieranie i&#160;podtrzymywanie znajomości, które mogą przydać nam się w&#160;zawodowym życiu. Od czasu do czasu w&#160;większych miastach organizowane są spotkania networkingowe. Ludzie z&#160;rozmaitych środowisk i&#160;branż mogą poznać się na neutralnym gruncie i&#160;porozmawiać. Uczestniczyłem w&#160;paru takich wydarzeniach. Strata czasu. Uczestników [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="networking" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/networking.png" alt="" width="150" height="150" />Networking to wbrew pozorom nie praca przez Internet, tylko praca nad tworzeniem i&nbsp;rozwijaniem sieci osobistych kontaktów. Inaczej: zawieranie i&nbsp;podtrzymywanie znajomości, które mogą przydać nam się w&nbsp;zawodowym życiu.</p>
<p>Od czasu do czasu w&nbsp;większych miastach organizowane są spotkania networkingowe. Ludzie z&nbsp;rozmaitych środowisk i&nbsp;branż mogą poznać się na neutralnym gruncie i&nbsp;porozmawiać. Uczestniczyłem w&nbsp;paru takich wydarzeniach. Strata czasu.</p>
<p><span id="more-1021"></span>Uczestników takich spotkań podzieliłbym na kilka grup:</p>
<ul>
<li>Akwizytorzy jawni &#8211; podchodzą pierwsi, zagadują, wręczają wizytówkę i&nbsp;chcą w&nbsp;zamian Twoją. Networking to dla nich polowanie na klienta. Reprezentują najczęściej agencje public relations lub reklamowe. Chętnie opowiedzą Ci o&nbsp;swojej firmie i&nbsp;klientach, badając przy okazji, czy Tobie też nie przydałyby się przypadkiem ich usługi.</li>
<li>Akwizytorzy ukryci &#8211; jak wyżej, tyle że skupiają się na wypytywaniu o&nbsp;Ciebie i&nbsp;Twoje życie. Nie minie tydzień, jak telefonicznie albo mailem zaproponują ci spotkanie, podczas którego chętnie przeprowadzą Twoją &#8222;analizę finansową&#8221; z&nbsp;której dowiesz się, że potrzebna Ci solidna polisa na życie. Albo że musisz koniecznie zmienić fundusz emerytalny, bo Twój ostatnio cienko przędzie.</li>
<li>Łącznicy &#8211; kursują szybko między rozmawiającymi grupkami i&nbsp;wyłapują ludzi o&nbsp;zbliżonych zainteresowaniach. Jeżeli znajdą jakąś potencjalną parę, kojarzą ją ze&nbsp;sobą. Jednak takie kojarzenie ad hoc rzadko się sprawdza.</li>
<li>Gwiazdy &#8211; imiennie przedstawiani wszystkim przez organizatorów, nierzadko zabierający publicznie głos podczas spotkania. Oni są tu po to, żeby budować wizerunek organizacji, którą reprezentują, a&nbsp;przy okazji swój. Przyszli nie po to, żeby słuchać, tylko żeby ich słuchano.</li>
<li>Nieśmiali &#8211; w&nbsp;kontaktach z&nbsp;obcymi nie czują się pewnie, więc z&nbsp;reguły stoją w&nbsp;kolejce po kawę albo chowają się po kątach. Ewentualnie nerwowo rozglądają się w&nbsp;poszukiwaniu choć jednego znajomego, do którego da się przyssać. Nigdy nie zaczepiają rozmowy pierwsi.</li>
<li>Obserwatorzy &#8211; krążą po sali od jednej grupki do drugiej, przysłuchując się rozmowom. Łowią tylko takie kontakty, które mogą zaowocować większym kontraktem. Niestety, wiedzą, że na otwartych spotkaniach rzadko trafiają się naprawdę grube ryby. Dlatego to niezwykle rzadki gatunek.</li>
</ul>
<p>Czy widzisz w&nbsp;tym gronie jakieś możliwości dla siebie? Bo ja &#8211; niekoniecznie.</p>
<p>Uczestniczenie w&nbsp;tego typu spotkaniach ma sens, jeżeli powodzenie Twojego biznesu zależy od dużej liczby kontaktów z&nbsp;różnymi firmami lub osobami, przy czym skala działalności i&nbsp;branża nie ma dla Ciebie znaczenia. Czyli gdy należysz do Akwizytorów. Ewentualnie gdy jesteś Gwiazdą i&nbsp;przychodzisz się polansować, a&nbsp;więc de facto też sprzedawać &#8211; siebie lub swoją organizację.</p>
<p>Kłopot w&nbsp;tym, że gdy wszyscy chcą sprzedawać, szansa dokonania jakiejkolwiek transakcji jest minimalna. To tak, jakby zorganizować kiermasz, w&nbsp;którym biorą udział jedynie właściciele straganów.</p>
<p>Dla mnie, jako wydawcy czasopisma branżowego, nie ma to żadnego sensu. Prawdopodobieństwo spotkania kogoś, kto szczęśliwym trafem będzie miał cokolwiek wspólnego z&nbsp;sektorem artykułów dziecięcych lub zabawek jest minimalne. Z&nbsp;mojego puntu widzenia mają sens wyłącznie spotkania branżowe, takie jak targi i&nbsp;prezentacje produktów.</p>
<p>Spotkania networkingowe &#8222;dla wszystkich&#8221; są tylko namiastką efektywnego działania. Rozmowy o&nbsp;niczym z&nbsp;przypadkową grupą ludzi, w&nbsp;większości nastawionych na to, żeby coś Ci sprzedać, to marnowanie czasu. Lepiej skupić się na znalezieniu kontaktów o&nbsp;potencjalnie dużej wartości i&nbsp;przygotowanie dla nich spersonalizowaną ofertę.</p>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 191px; width: 1px; height: 1px;"><span class="Apple-style-span" style="border-collapse: separate; color: #000000; font-family: 'Times New Roman'; font-size: 16px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; line-height: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"><span class="Apple-style-span" style="color: #222222; font-family: verdana; font-size: 11px; white-space: pre-wrap;">&#8211;<br />
Pozdrawiam<br />
Marek Jankowski<br />
+48 509 824 248</p>
<p>Branza Dziecieca<br />
Magazyn Skutecznego Przedsiebiorcy<br />
54&ndash;610 Wroclaw, ul. Minska 38 lok. 208<br />
tel. +48 71 358 24 82, fax +48 71 734 54 71<br />
www.branzadziecieca.pl<br />
</span></span><br class="Apple-interchange-newline" /></div>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/telefon-z-orange/" title="Telefon z Orange">Telefon z Orange</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/podcast-64-telemarketing-dla-poczatkujacych/" title="Podcast #64: Telemarketing dla początkujących">Podcast #64: Telemarketing dla początkujących</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozmaitosci/podcast-62-webwriting-jak-pisac-do-internetu/" title="Podcast #62: Webwriting &#8211; jak pisać do internetu">Podcast #62: Webwriting &#8211; jak pisać do internetu</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/spotkania-networkingowe-to-strata-czasu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Winda</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/winda/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/winda/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2009 21:02:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Klienci]]></category>
		<category><![CDATA[lojalność klienta]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja pracy]]></category>
		<category><![CDATA[umysł klienta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=899</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli masz wątpliwości, jak zachować się w&#160;relacjach z&#160;klientem, trzymaj się prostej zasady, którą dobrzy rodzice wpajają swoim dzieciom: &#8222;Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe&#8221;. Mam wrażenie, że w&#160;sklepie Baby&#8211;Maxx w&#160;Bielanach Wrocławskich niestety o&#160;niej zapomnieli. Baby&#8211;Maxx mieści się w dużym, przestronnym budynku. Wysokie stropy, dwie kondygnacje. Na dole zabawki, na górze wózki, łóżeczka i&#160;wanienki. Nie trzeba być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="elevator" src="/i/elevator.gif" alt="" width="101" height="150" />Jeżeli masz wątpliwości, jak zachować się w&nbsp;relacjach z&nbsp;klientem, trzymaj się prostej zasady, którą dobrzy rodzice wpajają swoim dzieciom: &#8222;Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe&#8221;.</p>
<p>Mam wrażenie, że w&nbsp;sklepie Baby&ndash;Maxx w&nbsp;Bielanach Wrocławskich niestety o&nbsp;niej zapomnieli.</p>
<p><span id="more-899"></span>Baby&ndash;Maxx mieści się w dużym, przestronnym budynku. Wysokie stropy, dwie kondygnacje. Na dole zabawki, na górze wózki, łóżeczka i&nbsp;wanienki.</p>
<p>Nie trzeba być szczególnie bystrym, żeby zorientować się, że wózki, łóżeczka i&nbsp;wanienki kupują przede wszystkim ci, którzy wkrótce spodziewają się dziecka. Czyli kobiety w&nbsp;ciąży (i ich partnerzy). Dla kobiety w&nbsp;ostatnich tygodniach przed porodem poruszanie się nie jest łatwe. Dziwne, żeby w&nbsp;sklepie odwiedzanym przez wiele takich kobiet nikt nie miał takiej świadomości. Więc co za&nbsp;diabeł podkusił architektów przestrzeni z&nbsp;Baby&ndash;Maxxa, żeby ganiać je na piętro, w&nbsp;tę i&nbsp;z powrotem, po wysokich schodach?!</p>
<p>Jeżeli nawet nie myślisz o&nbsp;klientach, trudno podejrzewać, że nie myślisz też o&nbsp;sobie. Nie wierzyłem, że ktoś z&nbsp;własnej woli zorganizował sobie miejsce pracy tak, żeby na dole rozkładać lalki i&nbsp;plastikowe wiaderka, a&nbsp;kilkunastokilogramowe wózki taszczyć na górę po schodach.</p>
<p>Moja niewiara znalazła potwierdzenie w&nbsp;rzeczywistości. Pomieszczenie na piętrze Baby&ndash;Maxxa kończy się ścianą z&nbsp;drzwiami pośrodku. Na drzwiach duży napis: &#8222;Tylko dla pracowników&#8221;. Niestety &#8211; ściana i&nbsp;drzwi są przeszklone, a&nbsp;kilka metrów dalej widać&#8230; drzwi windy. Jakoś się nie dziwię, że duży parking przed budynkiem był prawie pusty, kiedy przyjechałem.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/crm-dla-malej-firmy/" title="Czy potrzebujesz CRM?">Czy potrzebujesz CRM?</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/" title="Albo oryginalność, albo zysk">Albo oryginalność, albo zysk</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/lojalnosc-jednorazowego-klienta/" title="Lojalność jednorazowego klienta">Lojalność jednorazowego klienta</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/winda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Byle dalej od centrum</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/byle-dalej-od-centrum/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/byle-dalej-od-centrum/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2009 15:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zakładanie firmy]]></category>
		<category><![CDATA[biznesplan]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[wpływ otoczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=879</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy zakładałem firmę, szukałem biura. &#8211; Świadczę usługi na wysokim poziomie. Chcę pozyskać klientów z&#160;wyższej półki. Więc muszę mieć siedzibę w&#160;centrum miasta &#8211; myślałem wtedy. Wynająłem pokój w&#160;odrestaurowanej kamienicy tuż obok rynku. Przez ponad półtora roku, bo tyle tam spędziłem, odwiedziło mnie tam dwóch, może trzech klientów. Oraz włamywacz, kiedy byłem na urlopie. Okazało się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="no parking" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/noparking.gif" alt="" width="150" height="112" />Kiedy zakładałem firmę, szukałem biura. &#8211; Świadczę usługi na wysokim poziomie. Chcę pozyskać klientów z&nbsp;wyższej półki. Więc muszę mieć siedzibę w&nbsp;centrum miasta &#8211; myślałem wtedy.</p>
<p>Wynająłem pokój w&nbsp;odrestaurowanej kamienicy tuż obok rynku. Przez ponad półtora roku, bo tyle tam spędziłem, odwiedziło mnie tam dwóch, może trzech klientów. Oraz włamywacz, kiedy byłem na urlopie.</p>
<p><span id="more-879"></span>Okazało się, że przez większość czasu biuro stoi puste, a&nbsp;ja muszę jeździć do klientów, bo tak jest im wygodniej. Natomiast ci, którzy już przyjechali do mnie, narzekali na brak miejsc parkingowych. Niewdzięcznicy. A&nbsp;gdzie zachwyt nad pięknem wrocławskiej starówki?</p>
<p>Otwieranie firmy w&nbsp;centrum miasta ma oczywiste zalety, kiedy prowadzimy np. sklep z&nbsp;pamiątkami dla turystów. Ale jest sporo argumentów, które powinny powstrzymać Cię od zlokalizowania tam biura.<strong></strong></p>
<ol>
<li><strong>Korki</strong>. Sprawdź, ile czasu zajmie Ci w&nbsp;godzinach szczytu codzienny dojazd i&nbsp;powrót z&nbsp;firmy. Później pomnóż to przez liczbę roboczych dni w&nbsp;miesiącu. Robi wrażenie?</li>
<li><strong>Czynsz</strong>. Za&nbsp;prestiż trzeba płacić. Cena wynajmu metra kwadratowego w&nbsp;centrum zawsze jest wyższa, niż na peryferiach.</li>
<li><strong>Inne koszty</strong>. Jak nie miejska strefa płatnego parkowania, to opłata za&nbsp;kopertę lub wewnętrzny parking. Nie wywiniesz się.</li>
<li><strong>Czas</strong>. Pół biedy, jeżeli masz tę kopertę. Ale o&nbsp;wolny kawałek ogólnodostępnego parkingu trzeba nieraz walczyć kręcąc kółka w&nbsp;nieskończoność.</li>
<li><strong>Domokrążcy</strong>. Sprzedawcy perfum, odzieży, książek i&nbsp;Bóg wie czego jeszcze z&nbsp;pewnością będą regularnie pukać do Twoich drzwi.</li>
<li><strong>Złodzieje</strong>. Wychodzisz na moment do toalety, zapominasz zamknąć drzwi, wracasz, a&nbsp;na biurku nie ma już komórki i&nbsp;laptopa. Bo najłatwiej ukryć się w&nbsp;tłumie.</li>
<li><strong>Infrastruktura</strong>. Przekopanie rowu pod kable przez rynek nie jest takie proste. Może to oznaczać, że będziesz miał do wyboru internet z&nbsp;telefonem od dowolnie wybranego operatora, pod warunkiem że będzie nim Tepsa.</li>
</ol>
<p>Weź pod uwagę, że punkty 1, 3 i&nbsp;4 uderzają nie tylko w&nbsp;Ciebie, ale też w&nbsp;Twoich klientów. Sam parę tygodni temu zmieniłem biuro rachunkowe mieszczące się w&nbsp;centrum na takie, które mam blisko domu.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/" title="Albo oryginalność, albo zysk">Albo oryginalność, albo zysk</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/e-handel-jak-dotrzec-do-zagranicznych-klientow/" title="E-handel: jak dotrzeć do zagranicznych klientów">E-handel: jak dotrzeć do zagranicznych klientów</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/nie-czekaj-na-klientow/" title="Nie czekaj na klientów">Nie czekaj na klientów</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/byle-dalej-od-centrum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas nieokreślony</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/czas-nieokreslony/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/czas-nieokreslony/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 20:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój firmy]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[spółki]]></category>
		<category><![CDATA[zawieranie umów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=550</guid>
		<description><![CDATA[PiS zawiesił bojkot TVN&#8211;u. Kiedy ogłaszali go pół roku temu, wszyscy się z&#160;nich śmiali. Bo to mniej więcej tak, jakby narciarz zbojkotował wyciąg. Od początku było jasne, że PiS pęknie. Że im dłużej to potrwa, tym trudniej będzie przyznać, że bojkot był błędem. Albo że TVN stał się lepszy, od kiedy PiS&#8211;u nie ma na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="calendar" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/calendar.gif" alt="" width="150" height="100" />PiS zawiesił bojkot TVN&ndash;u. Kiedy ogłaszali go pół roku temu, wszyscy się z&nbsp;nich śmiali. Bo to mniej więcej tak, jakby narciarz zbojkotował wyciąg.</p>
<p>Od początku było jasne, że PiS pęknie. Że im dłużej to potrwa, tym trudniej będzie przyznać, że bojkot był błędem. Albo że TVN stał się lepszy, od kiedy PiS&ndash;u nie ma na antenie ;)</p>
<p><span id="more-550"></span></p>
<p>Morał z&nbsp;tej historii dla Twojej firmy: jeżeli prawo Cię do tego nie zmusi, <strong>nie podpisuj umów na czas nieokreślony</strong>. &#8222;Czas nieokreślony&#8221; to sztuczne, absurdalne pojęcie. Wbrew ludzkiej naturze.</p>
<p>Umowy na czas nieokreślony podpisuje się z&nbsp;lenistwa. Żeby mieć temat z&nbsp;głowy i&nbsp;nigdy do niego nie wracać. Niestety, kiedy okazuje się, że <strong>trzeba</strong> wrócić, czas nieokreślony okazuje się być łańcuchem krępującym nam ręce.</p>
<p>Jeżeli z&nbsp;jakiegokolwiek powodu chcemy rozwiązać tego typu umowę, narażamy się na pretensje drugiej strony. Nawet, jeżeli ustaliliśmy wcześniej termin wypowiedzenia i&nbsp;się go trzymamy, nasz partner czuje się jak zdradzany małżonek. To irracjonalne, ale ludzie kierują się znacznie częściej emocjami niż chłodną logiką.</p>
<p>Umowa na czas określony jest zdecydowanie lepsza. Za&nbsp;każdym razem, gdy jej termin dobiega końca, mamy okazję do oceny sytuacji z&nbsp;bieżącej perspektywy. Pomaga to wyjść z&nbsp;układu, który nie jest dla nas optymalny, zamiast tkwić w&nbsp;nim z&nbsp;przyzwyczajenia.</p>
<p>Kiedy okres umowy dobiega końca i&nbsp;nie chcemy jej kontynuować, nie musimy podejmować żadnych negatywnych kroków, wręczać wypowiedzeń itp. Żadna ze&nbsp;stron nie może być takim stanem rzeczy zaskoczona, bo przecież obie umówiły się na taki a&nbsp;nie inny czas trwania współpracy.</p>
<p>Korzystamy też, jeżeli chcemy przedłużyć umowę. Po pierwsze, podejmując kolejny raz decyzję o&nbsp;współpracy, doceniamy naszego kontrahenta &#8211; mogliśmy przecież pojść gdzie indziej. Po drugie, następną umowę podpisujemy bogatsi o&nbsp;dotychczasowe doświadczenia, dzięki czemu można ją stosownie zmodyfikować.</p>
<p>Co by było, gdyby PiS z&nbsp;góry ogłosił bojkot TVN&ndash;u na pół roku?</p>
<ul>
<li>Byłoby go znacznie łatwiej uzasadnić jako sygnał ostrzegawczy, który ma zwrócić uwagę opinii publicznej na nierzetelność dziennikarzy (zwróćmy uwagę, że sygnał ma zawsze określony początek i&nbsp;koniec).</li>
<li>Cała akcja nie miałaby znamion &#8222;obrażania się&#8221; często zarzucanego braciom Kaczyńskim, tylko przemyślanego, konsekwentnego działania.</li>
<li>Gdyby dziś politycy powiedzieli &#8222;Zgodnie z&nbsp;tym co zapowiadaliśmy pół roku temu, dziś kończymy bojkot&#8221; wyszliby na ludzi wiarygodnych i&nbsp;poukładanych, a&nbsp;nie zbitych z&nbsp;tropu i&nbsp;zagubionych po tym, jak znienacka stracili kontrolę nad telewizję publiczną.</li>
</ul>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/albo-oryginalnosc-albo-zysk/" title="Albo oryginalność, albo zysk">Albo oryginalność, albo zysk</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/samemu-czy-w-spolce-cywilnej/" title="Samemu czy w spółce cywilnej?">Samemu czy w spółce cywilnej?</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/podcast-spotkanie-biznesowe/" title="Podcast #14: Spotkanie biznesowe">Podcast #14: Spotkanie biznesowe</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/czas-nieokreslony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parówka cielęca</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/parowka-cieleca/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/parowka-cieleca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2008 15:20:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój firmy]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie publikacji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.malawielkafirma.pl/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś w&#160;radiu na porannym kolegium ktoś rzucił pomysł, żeby sprawdzić ile jest cielęciny w&#160;parówkach cielęcych. Padło na mnie. Obdzwaniałem różne zakłady mięsne, ale nikt nie chciał rozmawiać. Za&#160;to &#8222;niezależni eksperci&#8221; byli zgodni: cielęcina to za&#160;dobre mięso, żeby marnować je na parówki. Jedynym elementem parówki cielęcej, w&#160;którym występuje cielęcina, jest więc nazwa. Podobne wrażenie mam po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="czym jest projektowanie publikacji" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/projpubl.gif" alt="" width="116" height="150" />Kiedyś w&nbsp;radiu na porannym kolegium ktoś rzucił pomysł, żeby sprawdzić ile jest cielęciny w&nbsp;parówkach cielęcych. Padło na mnie. Obdzwaniałem różne zakłady mięsne, ale nikt nie chciał rozmawiać. Za&nbsp;to &#8222;niezależni eksperci&#8221; byli zgodni: cielęcina to za&nbsp;dobre mięso, żeby marnować je na parówki. Jedynym elementem parówki cielęcej, w&nbsp;którym występuje cielęcina, jest więc nazwa.</p>
<p>Podobne wrażenie mam po lekturze książki Lakshmi Bhaskaran &#8222;Czym jest projektowanie publikacji? Podręcznik projektowania&#8221;. Nie odpowiada na zadane w&nbsp;tytule pytanie i&nbsp;nie próbuje nawet być podręcznikiem.</p>
<p><span id="more-225"></span></p>
<p>A już myślałem, że po rozczarowaniu <a href="http://www.malawielkafirma.pl/2008/06/strata-czasu/">&#8222;Kidnapingiem&#8221;</a> nie dam się na coś takiego nabrać&#8230;</p>
<p>W pierwszej części książki autorka pokazuje poszczególne elementy przygotowania publikacji (format, siatka, typografia itd.) oraz różne rodzaje publikacji (książka, czasopismo, broszura itd.). Schemat jest za&nbsp;każdym razem ten sam: krótki tekst i&nbsp;seria zdjęć ilustrujących dane zagadnienie. Teksty są ogólnikowe, a&nbsp;zdjęcia, choć wydrukowane na dobrym papierze, zdecydowanie za&nbsp;małe jak na album. Trudno poczuć siłę przekazu wydawnictwa w&nbsp;formacie A3, gdy reprodukcja ma 6&#215;4 cm.</p>
<p>Druga część to przegląd projektów wybranych agencji, który nie wnosi praktycznie nic nowego. Można odnieść wrażenie, że to samo było wcześniej, tylko ułożone według innych kryteriów.</p>
<p>No i&nbsp;ta cena&#8230; 79 zł to sporo, jak na parówkę cielęcą. Odradzam.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/strata-czasu/" title="Strata czasu">Strata czasu</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozmaitosci/podcast-59-szesc-pikseli-oddalenia/" title="Podcast #59: Sześć pikseli oddalenia">Podcast #59: Sześć pikseli oddalenia</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/zakladanie-firmy/nie-kazdy-powinien-byc-przedsiebiorca/" title="Nie każdy powinien być przedsiębiorcą">Nie każdy powinien być przedsiębiorcą</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/parowka-cieleca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Telefon z&#160;Orange</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/telefon-z-orange/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/telefon-z-orange/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Aug 2008 07:58:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Klienci]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.atomedia.pl/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[&#8211; Dzień dobry, dzwonię z&#160;biura obsługi klienta biznesowego Orange. Czy dodzwoniłam się do firmy&#8230; &#8211; Tak, słucham. &#8211; Dzwonię z&#160;propozycją. Mamy przygotowaną specjalnie dla pana nową tytanową Nokię&#8230; &#8211; Czy skorzystanie z&#160;tej propozycji wiąże się z&#160;koniecznością zakupu nowej aktywacji? &#8211; Pozwoli pan, że najpierw przedstawię korzyści związane z&#160;tą ofertą. Otóż&#8230; &#8211; Proszę najpierw odpowiedzieć na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img title="smartphone" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/smartphone.gif" alt="smartphone" width="150" height="130" />&ndash; Dzień dobry, dzwonię z&nbsp;biura obsługi klienta biznesowego Orange. Czy dodzwoniłam się do firmy&#8230;<br />
&ndash; Tak, słucham.<br />
&ndash; Dzwonię z&nbsp;propozycją. Mamy przygotowaną specjalnie dla pana nową tytanową Nokię&#8230;<br />
&ndash; Czy skorzystanie z&nbsp;tej propozycji wiąże się z&nbsp;koniecznością zakupu nowej aktywacji?<br />
&ndash; Pozwoli pan, że najpierw przedstawię korzyści związane z&nbsp;tą ofertą. Otóż&#8230;</p>
<p><span id="more-140"></span>&ndash; Proszę najpierw odpowiedzieć na pytanie, czy żeby skorzystać z&nbsp;tej oferty będę musiał kupić nową aktywację.</p>
<p>Kilka sekund milczenia.</p>
<p>&ndash; Wolałabym jednak najpierw zaprezentować panu naszą ofertę, a&nbsp;później&#8230;<br />
&ndash; Pozwolę pani ją zaprezentować, ale najpierw proszę mi odpowiedzieć na proste pytanie. Czy żeby skorzystać z&nbsp;tej oferty muszę kupić kolejną aktywację? Tak czy nie?</p>
<p>Kilka sekund milczenia.</p>
<p>&ndash; Zalety naszej nowej oferty przygotowanej specjalnie dla pana&#8230;<br />
&ndash; Jeżeli nie odpowie mi pani jednym słowem, rozłączę się.<br />
&ndash; Nasza nowa oferta&#8230;<br />
&ndash; Dziękuję za&nbsp;rozmowę, do widzenia.</p>
<p>Nie wiem jaki telemarketingowy specjalista szkolił tę panią, ale pewnie kazał jej za&nbsp;wszelką cenę do końca nie zdradzać, że aby otrzymać nowy telefon klient musi kupić kolejną aktywację. Taki chwyt może zadziałać za&nbsp;pierwszym razem. Zadziałać, to znaczy skłonić klienta do wysłuchania litanii pochwał na cześć nowej Nokii. Bo przecież jeżeli nie potrzebuje następnej komórki w&nbsp;firmie, to jej nie kupi! Ale kiedy podobne oferty dostaje się średnio raz w&nbsp;tygodniu, ten patent już nie działa.</p>
<p>Wniosek: jest parę bardziej skutecznych sposobów na sprzedawanie, niż traktowanie klienta jak debila.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/spotkania-networkingowe-to-strata-czasu/" title="Networking to strata czasu">Networking to strata czasu</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/podcast-64-telemarketing-dla-poczatkujacych/" title="Podcast #64: Telemarketing dla początkujących">Podcast #64: Telemarketing dla początkujących</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozmaitosci/podcast-62-webwriting-jak-pisac-do-internetu/" title="Podcast #62: Webwriting &#8211; jak pisać do internetu">Podcast #62: Webwriting &#8211; jak pisać do internetu</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/telefon-z-orange/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strata czasu</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/strata-czasu/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/strata-czasu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 17:56:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój firmy]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[marketing dziecięcy]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.atomedia.pl/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli masz ochotę na 425 stron traktatu moralizatorskiego, z którego dowiesz się, że Twoje dziecko nie powinno oglądać telewizji i&#160;siedzieć zbyt długo przed komputerem, koniecznie przeczytaj książkę Daniela S. Acuffa i&#160;Roberta H. Reihera &#8222;Kidnaping. Jak marketerzy kontrolują umysł Twojego dziecka&#8221; (Onepress 2006, cena 39 zł). Skusił mnie ten podtytuł. Miałem nadzieję dowiedzieć się, jakich to niecnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img title="kidnaping" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/kidnaping.jpg" alt="kidnaping" width="105" height="150" />Jeżeli masz ochotę na 425 stron traktatu moralizatorskiego, z którego dowiesz się, że Twoje dziecko nie powinno oglądać telewizji i&nbsp;siedzieć zbyt długo przed komputerem, koniecznie przeczytaj książkę Daniela S. Acuffa i&nbsp;Roberta H. Reihera &#8222;Kidnaping. Jak marketerzy kontrolują umysł Twojego dziecka&#8221; (Onepress 2006, cena 39 zł).</p>
<p>Skusił mnie ten podtytuł. Miałem nadzieję dowiedzieć się, jakich to niecnych sztuczek używają źli kapitaliści, żeby wyciągać miliony z&nbsp;kieszeni dzieci i&nbsp;rodziców. A&nbsp;tu&#8230; klapa.</p>
<p><span id="more-123"></span>Zamówiłem tę książkę w&nbsp;Internecie, ale wcześniej przeglądałem ją w&nbsp;Empiku. Wstęp był obiecujący:</p>
<blockquote><p>Jako zawodowcy, którzy spędzili ostatnie kilkadziesiąt lat na pracy z&nbsp;grupami zajmującymi się marketingiem skierowanym do najmłodszych, jesteśmy bardzo poruszeni praktykami i&nbsp;technikami marketingowymi, które są w&nbsp;jakimkolwiek stopniu manipulujące lub nieetyczne. [...] Z&nbsp;tych właśnie powodów napisaliśmy książkę <em>Kidnaping</em>, która powinna służyć jako narzędzie edukacji dla rodziców, nauczycieli, opiekunów <em>oraz</em> specjalistów od marketingu.</p></blockquote>
<p>Dobrnąłem do strony 256, przekartkowałem resztę i&nbsp;dalej nie czytam. Szkoda czasu na czytanie światłych rad w&nbsp;stylu:</p>
<blockquote><p>Sprawdzaj recenzje filmów z&nbsp;wyprzedzeniem, by upewnić się, czy film nadaje się dla dzieci i&nbsp;by ograniczyć doświadczenia Twojego dziecka do tych tylko, które z&nbsp;pewnością będą pozytywne.</p></blockquote>
<p>Albo:</p>
<blockquote><p>Ograniczaj czas, jaki Twoje dziecko spędza przed ekranem i&nbsp;w towarzystwie urządzeń technologicznych różnego typu na rzecz swobodnej zabawy, czytania, interakcji i&nbsp;komunikacji z&nbsp;ludźmi.</p></blockquote>
<p>Wniosek na przyszłość: uważnie przeglądać książkę <strong>zaraz </strong>po zakupie. W przypadku sklepów internetowych można ją bez problemu zwrócić w ciągu 10 dni :)</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/parowka-cieleca/" title="Parówka cielęca">Parówka cielęca</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/dziecko-reklamy/" title="Dziecko reklamy">Dziecko reklamy</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozmaitosci/podcast-59-szesc-pikseli-oddalenia/" title="Podcast #59: Sześć pikseli oddalenia">Podcast #59: Sześć pikseli oddalenia</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/rozwoj-firmy/strata-czasu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak stracić klienta (na zawsze)</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/jak-stracic-klienta-na-zawsze/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/jak-stracic-klienta-na-zawsze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 22:28:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Klienci]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z klientami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.atomedia.pl/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Od 4 lat zamawiałem pieczątki, wizytówki, ogłoszenia prasowe i&#160;inne drobiazgi w&#160;agencji reklamowej w&#160;centrum Wrocławia. Nie pamiętam już, co mnie tam przyciągnęło pierwszy raz. Zwłaszcza, że firma mieściła się na drugim piętrze kamienicy, a&#160;jakiś czas temu przeniosła się na trzecie. Co sprawiało, że do nich wracałem? Reklamują się, że robią pieczątki w&#160;pół godziny &#8211; ja czekałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img title="alfabet" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/alphabet.gif" alt="alfabet" width="150" height="117" />Od 4 lat zamawiałem pieczątki, wizytówki, ogłoszenia prasowe i&nbsp;inne drobiazgi w&nbsp;agencji reklamowej w&nbsp;centrum Wrocławia. Nie pamiętam już, co mnie tam przyciągnęło pierwszy raz. Zwłaszcza, że firma mieściła się na drugim piętrze kamienicy, a&nbsp;jakiś czas temu przeniosła się na trzecie.</p>
<p>Co sprawiało, że do nich wracałem? Reklamują się, że robią pieczątki w&nbsp;pół godziny &#8211; ja czekałem na nie kilka dni. Wizytówki projektują tak, że wolałem przygotowywać je sobie sam. Myślę, że przywiązali mnie do siebie dwiema rzeczami. Właściciel, którego poznałem za&nbsp;pierwszym razem, zawsze był na miejscu, więc wiedziałem, że będę mógł rozmawiać z&nbsp;osobą, którą znam i&nbsp;która będzie w&nbsp;stanie odpowiedzieć na każde moje pytanie. Zlecenia mogłem składać mailem, łatwo i&nbsp;szybko. I&nbsp;jeszcze jeden plus: nigdy nie ponaglali mnie z&nbsp;płatnościami. Płaciłem więc zwykle &#8222;przy następnej okazji&#8221;.</p>
<p><span id="more-102"></span></p>
<p>Na początku lutego zamówiłem u&nbsp;nich ogłoszenie o&nbsp;poszukiwaniu pracownika. Kupiłem poniedziałkową &#8222;Wyborczą&#8221;, żeby sprawdzić, czy się ukazało. I&nbsp;było. Tyle, że w&nbsp;tekście liczącym może 5 linijek pojawiły się 2 literówki. W&nbsp;tym jedna &#8211; w&nbsp;nazwie mojej firmy.</p>
<p>Wpadłem tam dzisiaj. Właściciel &#8211; pan Paweł &#8211; zapytał, czy zapłacę za&nbsp;ogłoszenie.</p>
<p>&ndash; OK, ale powinienem dostać 90% rabatu za&nbsp;te literówki &#8211; powiedziałem.<br />
&ndash; Basia, sprawdź kto wpisywał to ogłoszenie &#8211; poprosił pan Paweł.<br />
&ndash; Nie mam teraz czasu! &#8211; odpowiedziała pani Basia. Zdaje się, że wpisywała jakieś ogłoszenie.<br />
&ndash; A&nbsp;ile kosztowało to ogłoszenie? &#8211; dopytał.<br />
&ndash; 54,90.<br />
&ndash; To po rabacie będzie jakieś 5 złotych &#8211; wtrąciłem.<br />
&ndash; Nie, tak to my nie możemy &#8211; podrapał się w&nbsp;głowę pan Paweł i&nbsp;zaczął wypisywać fakturę. Wydrukował ją, podpisał, przybił pieczątkę i&nbsp;podał mi. Na fakturze była cena&#8230; 54,90.</p>
<p>Nie zaprotestowałem. Zapłaciłem, pożegnałem się i&nbsp;wyszedłem. Jeszcze na schodach wyjąłem komórkę, znalazłem w&nbsp;książce telefonicznej &#8222;Sunpress&#8221; i&nbsp;wybrałem z&nbsp;menu &#8222;Usuń&#8221;. Żebym już nigdy więcej nie zostawił ani złotówki tam, gdzie nie szanują moich pieniędzy.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/list-do-n/" title="List do N.">List do N.</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/reagowanie-na-skargi-klientow/" title="Reagowanie na skargi klientów">Reagowanie na skargi klientów</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/klienci/podcast-49-dla-sprzedawcow/" title="Podcast #49: Dla sprzedawców">Podcast #49: Dla sprzedawców</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/klienci/jak-stracic-klienta-na-zawsze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dotrzymywanie obietnic</title>
		<link>http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/dotrzymywanie-obietnic/</link>
		<comments>http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/dotrzymywanie-obietnic/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2007 19:53:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jankowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Budowanie wizerunku]]></category>
		<category><![CDATA[Klienci]]></category>
		<category><![CDATA[odradzam]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek firmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.skarbrodzica.pl/blog/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[Byłem niedawno w&#160;kinie na &#8222;1408&#8243; wg opowiadania Stephena Kinga. Bohater filmu pisze przewodniki turystyczne po hotelach i&#160;pensjonatach, w&#160;których straszy. Za&#160;każdym razem przekonuje się, że żadnych duchów nie ma, aż do momentu, kiedy dociera do tytułowego pokoju 1408 w&#160;jednym z&#160;nowojorskich hoteli. Kierownik tego hotelu powstrzymuje pisarza jak może przed pozostaniem w&#160;pechowym pokoju. Uprzedza, że żaden z&#160;gości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden1.jpg" alt="eden" />Byłem niedawno w&nbsp;kinie na &#8222;1408&#8243; wg opowiadania Stephena Kinga. Bohater filmu pisze przewodniki turystyczne po hotelach i&nbsp;pensjonatach, w&nbsp;których straszy. Za&nbsp;każdym razem przekonuje się, że żadnych duchów nie ma, aż do momentu, kiedy dociera do tytułowego pokoju 1408 w&nbsp;jednym z&nbsp;nowojorskich hoteli.</p>
<p>Kierownik tego hotelu powstrzymuje pisarza jak może przed pozostaniem w&nbsp;pechowym pokoju. Uprzedza, że żaden z&nbsp;gości nigdy nie wytrzymał tam dłużej niż godzinę. Ostrzega przed zagrożeniem. Pokazuje policyjne zdjęcia poprzednich gości z&nbsp;rozszarpanymi gardłami. Nasz bohater mimo to decyduje się na spędzenie nocy w&nbsp;pokoju 1408. Ale nie ma wątpliwości, że robi to na własne życzenie, z&nbsp;pełną świadomością tego, co go czeka.</p>
<p><span id="more-77"></span></p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden6.jpg" alt="eden" width="200" height="150" align="left" /></p>
<p>Teraz przełóżmy to na rzeczywistość małej firmy. Na przykład takiej, jak pensjonat &#8222;Eden&#8221; w&nbsp;Jankach, zaraz za&nbsp;wyjazdem z&nbsp;Warszawy na trasę nr 8 w&nbsp;kierunku Wrocławia. Miałem okazję właśnie spędzić tam noc.</p>
<p>Co obiecuje nazwa &#8222;Eden&#8221;? Beztroskie, przytulne, spokojne miejsce. Bezpieczeństwo, idealną harmonię i&nbsp;równowagę. Niczym nie zakłócony sen. Wszechogarniającą biel, czystość, niewinność. Raj na ziemi. Przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe w&nbsp;cenie 130 zł za&nbsp;noc :)</p>
<p>A teraz rzeczywistość.</p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden5.jpg" alt="eden" width="150" height="200" align="left" />Grudniowym późnym wieczorem docieramy wraz z&nbsp;Anią do wspomnianego pensjonatu. Na dworze zimno, więc z&nbsp;przyjemnością wchodzimy do środka. Detale takie jak przekrzywiony obrazek na zdjęciu powyżej budzą tylko nasz śmiech. Podobnie jak lampka, która nie świeci. Nie ma w&nbsp;tym nic złego: obrazek na pewno przekrzywiła przypadkiem pani ścierająca kurze, a&nbsp;żarówka mogła przepalić się tuż przed naszym przyjazdem i&nbsp;nikt nie zdążył tego jeszcze zauważyć. Zresztą i&nbsp;tak zamierzamy szybko zasnąć, więc po co nam iluminacja.</p>
<p>Większą osobliwością są drzwi, mniej więcej centymetrową szparą przy framudze. Ale i&nbsp;to da się wytłumaczyć. Może dyskretnie wsuwają tędy fakturę, żeby nie zakłócać snu gościom?</p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden3.jpg" alt="eden" width="200" height="150" align="left" /> Na wprost drzwi do pokoju znajduje się duże okno. Ma firanki (jak widać na zdjęciu wykonanym rano, w&nbsp;dość opłakanym stanie), nie ma za&nbsp;to zasłon. W&nbsp;raju, jak twierdzą artyści, obowiązuje raczej skąpe odzienie. Nie słyszałem jednak o&nbsp;tym, żeby raj mieścił się tuż obok jednej z&nbsp;najbardziej ruchliwych dróg w&nbsp;Polsce. A&nbsp;jeżeli któryś kierowca rzuci okiem w&nbsp;oświetlone okno i&nbsp;spowoduje katastrofę?</p>
<p>A kierowców nie brakuje.  Moda na ekrany dźwiękochłonne najwyraźniej do Janek jeszcze nie dotarła. Nie mam pojęcia czy są jakieś normy hałasu dla tego typu miejsc, ale jeżeli nie ma, to każdy poseł powinien obowiązkowo przed przegłosowaniem stosownej ustawy spędzić noc w&nbsp;&#8222;Edenie&#8221;. Mam wrażenie, że byłby to jedyny przypadek stuprocentowej jednomyślności w&nbsp;polskim parlamencie.</p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden2.jpg" alt="eden" width="200" height="150" align="left" />Jeżeli ktoś kiedyś zapyta mnie o&nbsp;największe sukcesy, będę mógł wspomnieć, że udało mi się zasnąć prawie na autostradzie.</p>
<p>Rano obudziło mnie dziwne ni to brzęczenie, ni to dzwonienie. Okazało się, że to ja sam szczękam zębami. Nie miałem termometru, ale w&nbsp;pokoju było &#8211; jak sądzę &#8211; około 15 stopni. Całe szczęście, że mamy lekką zimę i&nbsp;nawet w&nbsp;nocy nie było przymrozków&#8230;</p>
<p>Ruszyłem do kaloryfera, ale ktoś sprytnie przewidział mój ruch i&nbsp;zdemontował zawór. A&nbsp;może to jakiś wcześniejszy gość, najwyraźniej jednostka słaba i&nbsp;niezdolna do przetrwania w&nbsp;warunkach zbliżonych do pierwotnych, z&nbsp;takim zapałem kręcił termostatem, że aż go urwał? Nie mam pojęcia. Fakt, że jedyne co byłem w&nbsp;stanie zrobić to włożyć na siebie wszystko, co tylko miałem ze&nbsp;sobą.</p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden7.jpg" alt="eden" hspace="10" vspace="10" width="200" height="150" align="left" />Usiadłem więc, opatulony w&nbsp;kołdrę, przyglądając się fantazyjnie wykończonej wykładzinie przy drzwiach od łazienki. Najwyraźniej było to dzieło jakiejś kreatywnej &#8222;złotej rączki&#8221;. Kto wie, może nawet tego samego fachowca, który dopasowywał drzwi wejściowe&#8230;</p>
<p>Z nadzieją spojrzałem kolejny raz na kaloryfer. Może jednak zaczęli grzać? Postanowiłem sprawdzić to jeszcze raz. Podszedłem, chwyciłem oparcie krzesła, żeby je przesunąć i&nbsp;dostać się do grzejnika i&#8230; oparcie zostało mi w&nbsp;dłoni.</p>
<p><img title="eden" src="http://www.malawielkafirma.pl/i/eden8.jpg" alt="eden" width="150" height="200" align="left" />Ostrożnie, żeby nie doprowadzić już do żadnej katastrofy, wycofaliśmy się do recepcji, a&nbsp;później do samochodu.</p>
<p>Gdyby ten zajazd nazywał się &#8222;Szkoła Przetrwania&#8221;, &#8222;Klub Morsów&#8221; albo chociaż &#8222;Przystanek Alaska&#8221;, wszystko od razu byłoby jasne. Zimorodki takie jak jak w&nbsp;ogóle by się tam nie pchały. Są przecież tacy, którzy lubią życie na krawędzi, po co mam blokować im pokój.</p>
<p>Nazwa firmy zobowiązuje. Każda oferta jest dla klienta obietnicą. Upewnij się, że on zrozumiał tę ofertę zgodnie z&nbsp;Twoimi intencjami i&nbsp;że Ty tej obietnicy dotrzymasz. Jeżeli nie, już nigdy więcej go nie zobaczysz.</p>
<h3  class="related_post_title">Zobacz też:</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/rozmaitosci/long-live-the-burger-king/" title="Long Live the (Burger) King!">Long Live the (Burger) King!</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/podcast-54-kopiowanie-pomyslow/" title="Podcast #54: Kopiowanie pomysłów">Podcast #54: Kopiowanie pomysłów</a></li><li><a href="http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/podcast-38-a-niech-gadaja/" title="Podcast #38: A niech gadają">Podcast #38: A niech gadają</a></li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.malawielkafirma.pl/budowanie-wizerunku/dotrzymywanie-obietnic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

