Jest okładka :)
Dziś dostałem ze Studia Emka projekt okładki mojej książki „Mała wielka firma”. Właściciel zaprzyjaźnionej agencji reklamowej skomentował krótko: „Daje radę” :)
W ciągu najbliższych 3 tygodni ma się zacząć druk i wszystko wskazuje na to, że całość będzie gotowa zgodnie z planem, czyli jeszcze we wrześniu. Przy okazji zmieni się też ten blog. Dziś odbyło się spotkanie kreatywne w tej sprawie. Nie byłem zaproszony, więc z tym większą ciekawością czekam na efekty!




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę to podobno nasza cecha narodowa. Ale najwyraźniej i inni mają z tym problem, skoro tematem zajął się Brian Tracy, jeden z amerykańskich ekspertów od zarządzania zasobami ludzkimi i organizacji czasu.
„Mała wielka firma” – to tytuł, chyba już ostateczny (żeby się utrwalał, zmieniłem też tytuł bloga). Podtytuł – „7 sekretów efektywnego zarządzania”. Tekst jest po korekcie redakcyjnej i łamaniu. Właśnie skończyłem korektę autorską. Jeszcze okładka, kolejna korekta, druk i… wygląda na to, że po wakacjach moja książka będzie w księgarniach! :)
Jeżeli masz ochotę na 425 stron traktatu moralizatorskiego, z którego dowiesz się, że Twoje dziecko nie powinno oglądać telewizji i siedzieć zbyt długo przed komputerem, koniecznie przeczytaj książkę Daniela S. Acuffa i Roberta H. Reihera „Kidnaping. Jak marketerzy kontrolują umysł Twojego dziecka” (Onepress 2006, cena 39 zł).
Kilka dni temu miałem okazję być w Warszawie na spotkaniu „Mistyka przywództwa” zorganizowanym przez wydawnictwo Studio Emka w bibliotece przy Koszykowej. Spotkanie było połączone z promocją książki Manfreda Kets de Vriesa pod tym samym tytułem.
Po ostatnich wyborach parlamentarnych Eryk Mistewicz, spec od wizerunku polityków, analizował przyczyny wysokiego zwycięstwa Platformy nad PiS–em. Mówił wtedy, że według najnowszych trendów marketingu politycznego lider partii walczącej o władzę powinien opowiadać społeczeństwu ciekawe, intrygujące historie. Powinien tak przedstawiać rządzony przez siebie kraj, żeby chciało się w nim żyć. Podobno sukces PO polegał właśnie na tym, że stojący na jej czele Tusk potrafił dużo lepiej snuć takie opowieści niż Kaczyński.