Podcast #33: Cisza wyborcza
Dziś o północy zacznie się cisza wyborcza przed drugą turą wyborów prezydenckich. Ale najnowszy odcinek podcastu „Mała wielka firma” publikujemy wcześniej, możemy więc powiedzieć w nim co tylko chcemy. Słuchasz na własną odpowiedzialność. Za skutki uboczne, szczególnie w postaci wtargnięcia ABW i zabezpieczenie komputera jako dowodu rzeczowego, autorzy podcastu nie biorą odpowiedzialności.




Zamów sześciotygodniowy



Kiedy kilkanaście lat temu zaczynałem pracować w radiu, wydawało mi się, że najważniejszą osobą są tam współwłaściciele, prezes, może jeszcze redaktor naczelny. Ale pewnego dnia przekonałem się, że jest osoba, która może pozwolić sobie na coś, na co nikt z nich by się nie odważył. Była to pani Pela – sprzątaczka.
Mało kto lubi być oceniany. Każdy miał kiedyś nauczyciela, który stawiał sobie za punkt honoru udowodnienie, że na piątkę umie tylko Pan Bóg, na czwórkę on sam, a uczeń jest w stanie „zabłysnąć” najwyżej na dostateczny. I trauma gotowa.
Prowadzenie firmy polega na podejmowaniu decyzji. Im są bardziej trafne, tym lepiej. Niektórzy uważają też, że im szybsze tym lepiej, ale to nie zawsze prawda.
Zadzwonił do mnie pracownik. – Mam złą wiadomość – obwieścił i zamilkł na sekundę. Z dysku zniknęła baza danych? Policja zatrzymała go za jazdę po pijanemu? Ktoś grozi nam sądem? Rozbił samochód? Jeszcze parę podobnych kataklizmów przebiegło mi przez myśl. I usłyszałem: – Właśnie dostałem maila, że to szkolenie, na które miałem iść w przyszłym tygodniu odwołali z braku chętnych. A właściwie przełożyli na po wakacjach.
Podobno oceny pracowników to w większości przypadków proces nielubiany ani przez szefów, ani przez podwładnych. Przez pierwszych jest często traktowany jak uciążliwy obowiązek, a drugich stresuje, bo przecież nikt z nas nie lubi być oceniany, prawda?