Bankowa logika
Gdyby ktoś chciał pożyczyć od ciebie 10.000 zł, to wolałbyś dostać w zastaw jego samochód czy zaświadczenie o zarobkach świadczące o tym, że stać go na zwrot takiej sumy? Ja wolałbym to pierwsze. Może dlatego nie jestem właścicielem banku, bo tam rozumują zupełnie inaczej.
Gdy przychodzisz po kredyt na mieszkanie lub dom, bank bada dwie rzeczy. Pierwsza z nich to zabezpieczenia. Inaczej mówiąc: w jaki sposób będzie można odzyskać pożyczone pieniądze, gdybyś przestał spłacać kredyt. Druga rzecz to bieżące przychody, czyli czy masz regularne wpływy na konto, które umożliwią ci spłacanie kolejnych rat.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)



2010 rok, jak każe wieloletnia tradycja, przywita Polaków podwyżkami. Więcej zapłacimy za olej napędowy, bo wzrośnie akcyza, a jak powszechnie się uważa wzrost cen paliwa pociąga za sobą lawinę. Droższe będą najprawdopodobniej ubezpieczenia OC, bo zgodnie z unijnymi wytycznymi podniesione zostaną maksymalne kwoty odszkodowań za uszkodzenie mienia oraz zdrowia i życia ludzi. Podrożeją też papierosy (co mnie akurat nie przeszkadza).
„Mam kilka pomysłów na własną firmę, ale nie wiem, który jest wart uwagi. Zastanawiam się też czy są jakieś narzędzia, dzięki którym choć w przybliżeniu można określić ryzyko danej działalności” – napisał do mnie Bartosz.