Kryzysowe korzyści
Jestem w Warszawie w moim ulubionym pensjonacie. Wymeldowuję się, biorę fakturę i okazuje się, że jest o 10% taniej niż ostatnio. – Obniżyliście ceny? – pytam z niedowierzaniem. – Tak, z powodu kryzysu – odpowiada właścicielka.
Okazuje się, że niektóre firmy wprowadziły limity na noclegi dla swoich pracowników. Właściciele pensjonatu mieli do wyboru: albo zmieścić się w tych limitach, albo odpuścić sobie część klientów. Wybrali to pierwsze.
Parę tygodni temu w ramach podcastu „Mała wielka firma” rozmawialiśmy o tym, jak zarobić na kryzysie. Przykład z tańszymi noclegami pokazuje dwie strony tego samego, kryzysowego medalu.
Po pierwsze – z punktu widzenia klienta – światowe zawirowania gospodarcze mogą dać mojej firmie wymierne oszczędności. Za tę samą usługę mogę zapłacić mniej.
Po drugie – z punktu widzenia właściciela pensjonatu – obniżając ceny, zatrzymuję dotychczasowych klientów. Gdybym tego nie zrobił, zmusiłbym ich do poszukiwania noclegu gdzie indziej. Bez żadnej gwarancji, że kiedy sytuacja gospodarcza się poprawi, wrócą. Ale to nie wszystko. Jest szansa, że goście korzystający dotychczas z innych hoteli, które nie obniżyły cen, teraz zdecydują się przenieść do mnie i zostaną również kiedy kryzys się skończy.
Kluczowa jest tutaj komunikacja z klientem. Gdyby właściciele pensjonatu posadzili na recepcji przeciętnego pracownika, który ograniczałby się tylko do standardowej obsługi, mogliby nie dowiedzieć się o limitach wprowadzonych przez firmy. Tymczasem, dzięki osobistemu kontaktowi, dowiedzieli się jakie są ograniczenia budżetowe gości i doszli do wniosku, że mogą zrezygnować z części zysku, żeby ich zatrzymać.
Do jakiej granicy opłaca się obniżyć cenę, żeby przetrwać trudne czasy? Na krótką metę możemy zdecydować się nawet na dokładanie do interesu, pod warunkiem że pokryte są wszystkie nasze koszty zmienne. Gdyby miało być inaczej, każda kolejna transakcja jeszcze bardziej powiększałaby nasze straty.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Dodaj komentarz