Mała Wielka Firma

Jak zyskać na kryzysie

Zarządzanie ryzykiem nie polega na jego unikaniu. Potwierdzają to badania renomowanej firmy doradczej McKinsey & Company. W poszukiwaniu najlepszych sposobów radzenia sobie z kryzysem, specjaliści z McKinseya przejrzeli księgi finansowe blisko 1000 amerykańskich firm, głównie produkcyjnych.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych była w recesji w latach 1990–91. Badanie objęło 18–letni okres, od 1982 do 1999 roku. Jego autorzy skupili się na dwóch grupach firm. Pierwsza to liderzy, którzy po trudnym okresie utrzymali swoją pozycję. Drugą stanowili średniacy, którzy dzięki działaniom podjętym w kryzysie dołączyli do najlepszych.

Okazało się, że ci, dla których kryzys okazał się przychylny, postępowali niekiedy wbrew – jak mogłoby się wydawać – zdrowemu rozsądkowi. Wyniki amerykańskich badań obaliły kilka mitów zakorzenionych w umysłach przedsiębiorców.

Firmy, które dzięki kryzysowi znalazły się wśród liderów, w porównaniu do konkurentów były w trudnych czasach bardzo rozrzutne. Swoje rezerwy gotówkowe obniżyły o 30–40 proc. w stosunku do średniej branżowej. Zamiast zamrażać pieniądze, obracały nimi z dobrym skutkiem.

Najlepsi, którzy utrzymali swoją pozycję, poszukiwali natomiast za wszelką cenę zbytu na swoje produkty. Średnia wartość ich transakcji była dużo niższa niż u konkurentów o podobnej pozycji. Jednak dzięki dużej ich liczbie utrzymali swoje udziały w rynku.

Jeszcze bardziej zaskakujące było podejście zwycięskich firm do kosztów operacyjnych. Większość konkurentów zacisnęła pasa – ale nie one. Zamiast ograniczać wydatki i walczyć o bieżące zyski, patrzyły perspektywicznie. Utrzymywały wyższe od innych koszty ogólne, administracji i sprzedaży. Ponad dwukrotnie więcej niż w czasie dobrej koniunktury wydawały na badania i rozwój. Więcej inwestowały też w reklamę.

A Ty, jak zamierzasz przetrwać kryzys?

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 2

  1. Rafal Rudnicki | 28-01-09 | Odpowiedz

    Jesli wolno mi sprostowac:
    „Zarządzanie ryzykiem nie polega na jego unikaniu. Potwierdzają to badania renomowanej firmy…” – zadna pojedyncza firma, nawet Mc Kinsey, jednym badaniem nie ustanowi nowej zasady. Zasadao jakiej mowy wynika z wieloletniej dobrej praktyki wypracowanej przez setki firm, naukowcow i tysiace risk managerow na calym swiecie.

    „… specjaliści z McKinseya przejrzeli księgi finansowe…” – a powinni sie wstydzic, bo juz od dawna wiadomo ze bazowanie decyzji strategicznych i tych zwiazanych z zarzadzaniem ryzykiem jedynie na „przejrzeniu ksiag” to juz przezytek, staroc i dzisiaj bardzo powazny blad i zaniedbanie. Nowoczesne zarzadzanie ryzykiem to o wiele, wiele wiecej niz liczby w ksiegach.

    Wyniki badan to nic zaskakujacego, powiedzialbym ze to wlasnie zdroworozsadkowe: kiedy inni tna koszty marketingu, rozwoju produktow, tna zatrudnienia – oddaja dobrowolnie rynek i swoja przewage konkurencyjna. Kazdy rozsadnie myslacy przedsiebiorca ktory ma troche gotowki powinien przyjac odwrotne dzialania: wydawac wiecej na marketing, opracowac nowe produkty i skupowac z rynku wykwalifikowana i jednoczesnie tania w czasach kryzysu sile robocza (intelektualna).

    Rafal
    http://ryzyko.blox.pl

  2. Marek Jankowski | 29-01-09 | Odpowiedz

    Nie ma czego prostować, bo to właśnie napisałem :) Badanie McKinseya nie ustanawia tej zasady, tylko ją potwierdza. Tak samo jak np. badania preferencji wyborczych Polaków potwierdzają zasadę, że radykalne partie mają niewielkie poparcie społeczne.

    „Przeglądanie ksiąg” to oczywiście licentia poetica, ale zwróćmy też uwagę, że zadanie McKinsey w tym konkretnym przypadku nie polegało przecież na zarządzaniu strategicznym. Polegało na zbadaniu danych historycznych o wynikach finansowych firm i zestawieniu ich z działaniami podejmowanymi przez te firmy. A wyniki tej analizy są dopiero jednym z elementów, które można wziąć pod uwagę zarządzając podczas recesji.

    Mnie też wyniki tych badań nie zaskakują. Ale kontaktując się na co dzień z firmami w niejednym przypadku słyszę „Jest kryzys, więc w pierwszym rzędzie właściciele tną wydatki na marketing”. Więc jednak „zdrowy rozsądek” nie u każdego działa tak sam, jak u nas ;)

Dodaj komentarz