Mała Wielka Firma

Akademicki kwadrans

kwadransCo pewien czas wraca dyskusja o terroryzowaniu niepalącej większości przez uzależnioną od nikotyny mniejszość. Wczoraj przekonałem się (zresztą nie pierwszy raz), że taka sama zależność zachodzi między punktualnymi a spóźnialskimi.

Byłem wczoraj na konferencji poświęconej networkingowi. Plan był taki: od 13:30 uczestnicy schodzą się, rozmawiają, wymieniają wizytówki; o 14:00 zaczynają się wykłady; od 17:00 do 18:00 trwają „prelekcje dodatkowe”, od 18:00 do 20:00 bankiet.

A oto rzeczywistość. Byłem na miejscu o 13:40. Pół godziny później organizatorzy poinformowali: „dajmy spóźnialskim akademicki kwadrans, za 5 minut zaczynamy”. Po 10 minutach rzeczywiście zaczęli.

Prawdopodobnie ze względu na brak „prelekcji dodatkowych” przerwy między poszczególnymi wystąpieniami wydłużały się w nieskończoność. Ponieważ nikt nie panował nad czasem, ostatni zaplanowany wykład został skrócony (mimo zaplanowanego w programie godzinnego zapasu czasu!), bo była już 18:45.

Tego samego wieczora miałem w planie jeszcze kino, więc o 19:00 musiałem wyjść. Nie mogłem zostać na bankiecie, który – w przeciwieństwie do czasu przed konferencją – był rzeczywiście dobrą okazją do nawiązywania kontaktów. I ze względu na bardziej naturalne okoliczności sprzyjające rozmowie (suto zastawiony stół) i wspólne tematy – możliwość skomentowania poszczególnych wykładów.

Organizatorzy konferencji pokazali, że mają gdzieś ustalone przez siebie reguły oraz wszystkich, którzy się na nie zgodzili. Że ważniejsi od kilkudziesięciu osób obecnych na sali są dla nich wirtualni spóźnialscy. Wirtualni, bo nie wiadomo, ilu ich jest i czy w ogóle przyjdą.

Im dłużej organizatorzy różnego rodzaju wydarzeń będą dawać przyzwolenie na spóźnienia, tym trudniej będzie im rozpoczynać o czasie i realizować ustalony harmonogram. Już dziś wiele osób przychodzi do kina z kilkunastominutowym poślizgiem, żeby nie oglądać reklam przed seansem.

W PRL–owskich filmach rażą mnie sytuacje, kiedy na przykład podczas zebrania w firmie pali się papierosy. Ciekawe, czy kiedyś czekanie na spóźnialskich stanie się taką samą egzotyką.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz