Podcast #60: Jak zostać freelancerem
Niech Cię nie zwiedzie pierwszych 46 sekund tego odcinka. Nie pomyliłeś podcastów ani ja przez pomyłkę nie podlinkowałem błędnego pliku. To, co słyszysz, to reklama, która wygrała konkurs ogłoszony w odcinku #57. Gratulujemy autorowi pomysłu i talentu, ciągle nie możemy wyjść z podziwu! :–)
Ten odcinek jest też niezwykły, bo po raz pierwszy w historii (nie licząc epizodów z Radia Wrocław, które miały jednak zupełnie inną formułę) mamy gościa w studiu. Jest nim Marcin Kosedowski, freelancer i szef stowarzyszenia Freelancity.org. Marcina zaprosiliśmy w nagrodę za zwycięstwo w innym konkursie i korzystając z obecności eksperta, postanowiliśmy porozmawiać o tym, jak zostać freelancerem (i czy warto).
Podcastu „Mała wielka firma” możesz też słuchać w radiu Kontestacja.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Tomek | 14-11-11 | Odpowiedz
Ciekawa sprawa, mógłbym się podpisać pod większością rzeczy które Marcin powiedział, mimo że go nie znam :–)
Chyba faktycznie ktoś kto zostaje freelancerem, niezależnie od tego czy się tak przedstawia czy nie, nie chce marnować czasu na bezsensowne dojazdy do biura (choćby coworkingowego), nie chce musieć siedzieć gdzieś 8h (+ bezpłatna przerwa obiadowa + …) dzień w dzień etc.
Jakub | 20-11-11 | Odpowiedz
Panowie, przesłuchałem wszystkich odcinków Waszego podcastu w niespełna tydzień. Ilość ciekawych wiadomości jakie się od Was dowiedziałem przerosła moje oczekiwania. Odwalacie świetną robotę, oby tak dalej.
Marek Jankowski | 20-11-11 | Odpowiedz
@Jakub: Dzięki, nie przewidzieliśmy, że ktoś będzie słuchał aż w tak dużych dawkach i nie jesteśmy pewni, jaki będzie miało to wpływ na Twoją psychikę. Na wszelki wypadek przez najbliższe 24 godz. powstrzymaj się od prowadzenia pojazdów mechanicznych ;–)
Jakub | 21-11-11 | Odpowiedz
Pozwolę sobie zadać pytanie, a co! Zajmuje się tworzeniem stron od około 4 lat. Do niedawna było to czysto hobbistyczne zajęcie. Ostatnimi czasy jednak zacząłem łapać kilka zleceń i już jakieś pieniążki zaczynają z tego być ;) Tutaj pojawia się moje pytanie, czy na tym etapie, gdzie nie zawsze mam zlecenia warto zakładać firmę, czy może lepiej bawić się umowami o dzieło ? Kończę aktualnie szkołę średnią i nie jestem nigdzie zatrudniony żeby w razie czego podczas ciężkich miesięcy móc zapłacić zus’owi.
Marek Jankowski | 23-11-11 | Odpowiedz
@Jakub: Zależy jakie masz koszty związane z działalnością. Jeżeli duże (kupujesz oprogramowanie, często wymieniasz komputer itp.), to założenie firmy może Ci się opłacić, bo będziesz mógł odliczać sobie VAT. Ale z Twojego opisu sądzę, że na razie nie ma to sensu. Twoim głównym kosztem jest własna praca, a jako programista możesz podpisać umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich i odliczyć sobie 50% kosztów, nie płacąc haraczu ZUS–owi. Na 99,9% takie rozwiązanie będzie dla Ciebie lepsze. Możesz jednak już teraz stworzyć np. stronę internetową swojej „firmy”, żeby łapać dodatkowych klientów, budować portfolio itp. Jeżeli kiedyś zarejestrujesz działalność gospodarczą, będziesz miał zdecydowanie silniejszą pozycję niż inne początkujące firmy.
Jakub | 23-11-11 | Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź ;) Portfolio mam zrobione (koduje się), zaczynam też prowadzić firmowego bloga. Wasze wskazówki wprowadzam w życie jak leci :)
Kosztów rzeczywiście nie mam praktycznie żadnych (jeśli nie liczyć dojazdu na spotkania), więc rzeczywiście chyba lepiej będzie nie zakładać firmy póki co. Jeszcze raz dziękuję ;)
Brak wiedzy jest ułomnością, to trzeba leczyć | 10-12-11 | Odpowiedz
[...] wcześniej nie słyszał. Tak było również i wczoraj rano kiedy poprzez podcast na stronie http://www.malawielkafirma.pl dowiedziałem się o freelancingu. Wchodząc na stronę polecaną w tym odcinku podcastu [...]