„Branża Dziecięca” na nowy rok
Zamykamy pierwszy rok istnienia „Branży Dziecięcej” i… zaczynamy rok 2009. Jaki będzie? Poprosiliśmy o opinie trzy osoby, które doskonale wiedzą, co w trawie piszczy. Specjalnie dla naszych czytelników prognozują: Prezes Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych Robert Podleś, Patrycja Wereśniak z NPD Group i Piotr Kozak z LEGO.
W opiniach ekspertów powtarza się wątek niezależnych sklepów dziecięcych. Wszyscy są zgodni, że wcale nie są one na straconej pozycji w starciu z sieciami handlowymi.
W najnowszej „Branży” piszemy też o lutowych targach zabawek w Norymberdze. Nie zazdroszczę organizatorom. Z jednej strony kryzys, który pierwsza wielka amerykańska firma z branży zabawkarskiej przypłaciła już bankructwem. Z drugiej – od dawna zapowiadane fajerwerki z okazji 60–lecia Spielwarenmesse… Właśnie zarezerwowałem hotel, więc będziecie mieć wiadomości z pierwszej ręki, jak to się skończy.
Polecam też rozmowę z właścicielami sklepu i hurtowni Viki w Zabrzu. Chciałem się do nich wybrać już dawno, bo to najlepiej uporządkowany sklep dziecięcy, w jakim byłem (pomijając sieciówki, gdzie zatrudniają do tego fachowców). Bardzo podoba mi się ich podejście do biznesu.
W naszym podejściu do niebezpiecznych produktów dla dzieci nic się nie zmienia. W tym numerze kolejny raport z Rapeksu. Dołączyliśmy też do niego stworzony przez UOKiK system Hermes 2. To co prawda tylko 2–3 produkty miesięcznie, ale dzięki temu nic nam nie umknie.
Albo mi się wydaje, albo poczta i kurierzy w tym roku jakoś mniej obciążeni, więc jest nadzieja, że nowy numer trafi do Empików jeszcze przed Sylwestrem. Zapraszam do lektury.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Bartosz - Libra | 17-12-08 | Odpowiedz
Może jakieś podsumowanie działalności „Branży Dziecięcej” w 2008? Jakie plany na przyszłość?
Ciekaw też jestem jakie to zdanie mają „eksperci” na temat niezależnych sklepów dziecięcych (ale o tym przeczytam już w nowym numerze).
Cóż, podsumowując Państwa działalność „Branży Dziecięcej” z mojego punktu widzenia zdobyli Państwo moje uznanie dzięki nowemu podejściu do całej branży (bliższemu sklepom).
Marek Jankowski | 18-12-08 | Odpowiedz
Bardzo dziękuję za to podsumowanie i za cenne wskazówki podczas naszej pierwszej rozmowy telefonicznej, mniej więcej rok temu, zanim jeszcze ukazał się pierwszy numer :)
Większość planów na 2008 rok udało nam się zrealizować. Prenumeratorów przybywa. Korzyści z reklamowania się w „Branży Dziecięcej” dostrzega coraz więcej firm. Początkującym ułatwiamy zaistnienie na rynku. Wspieramy tych, którzy dynamicznie się rozwijają, pokazując ich nowe propozycje. A najbardziej doświadczonym, którzy świetnie zdają wartość regularnej komunikacji z odbiorcami, dajemy różnorodne możliwości prezentacji ich oferty.
Jesteśmy dumni z tego, że mimo naszego krótkiego przecież stażu reklamują się u nas również największe na świecie targi zabawkarskie: w Norymberdze i Hongkongu. Wiadomo, że organizatorzy imprez o takiej skali mają ogromne doświadczenie i doskonale wiedzą, w jaki sposób najefektywniej dotrzeć do swojej grupy docelowej.
Nasi czytelnicy – handlowcy detaliczni – są najbliżej ostatecznego klienta i mają w związku z tym największy wpływ na jego decyzje. Jestem przekonany, że zwłaszcza teraz, kiedy każdy konsument dokonujący zakupów będzie na wagę złota, producenci i dystrybutorzy jeszcze bardziej niż dotychczas będą przekonywać do swoich towarów właśnie detalistów.
„Branża Dziecięca” jest od początku do końca tworzona właśnie z myślą o tej grupie. Nasz cel jest prosty: każdy czytelnik, który zastosuje w swoim sklepie pomysły, o których piszemy w każdym numerze, powinien mieć z tego tytułu wymierne korzyści.
Co do planów na przyszłość – jest w nich m.in. wizytę w Gdyni, więc mam nadzieję, że się spotkamy i wtedy będę mógł powiedzieć więcej. Konkurencja nas prenumeruje, więc pewnie i na bloga zagląda ;)
A eksperci mówią (w największym skrócie), że niezależne sklepy mają duży potencjał, który niestety nie zawsze potrafią wykorzystać. Na przykład rzadko walczą z marketami tym, w czym są bez porównania lepsze, czyli fachową obsługą. I właściciele Viki w stu procentach to potwierdzają własnym przykładem.
Libra - Bartosz | 23-12-08 | Odpowiedz
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Z wielką przyjemnością się z Panem spotkam.
Przy okazji życzę Wesołych Świąt i sukcesów w nowym roku.
Marek Jankowski | 23-12-08 | Odpowiedz
Bardzo dziękuję i również życzę samych przyjemności :)