Rzeczoznawca
W życiu nie zastanawiałem się, czy okulary są lakierowane czy nie. Ale ostatnio zauważyłem, że są, bo na moich oprawkach zrobił się odprysk. Kupiłem je zaledwie 8 miesięcy temu, więc moim zdaniem nic takiego nie powinno się zdarzyć. Więc poszedłem z reklamacją do salonu optycznego.
Pani w salonie oświadczyła, że muszę zostawić okulary na 2 tygodnie, żeby obejrzał je rzeczoznawca. – Ale one są mi niezbędne do życia! – zaprotestowałem. – Nawet w prawie jazdy mam wpisane, że muszę w nich jeździć!
Niestety, pani była nieugięta. Dwa tygodnie, taki jest termin rozpatrzenia reklamacji.
– Po co wam tyle czasu? Będziecie obserwować, czy lakier przypadkiem sam nie odrośnie? Może powie mi pani, kiedy będzie ten rzeczoznawca, to wtedy przyjadę. Zostawię mu je na godzinę, niech sobie obejrzy, zrobi zdjęcia, czy co tam potrzebuje i już.
– Niestety, musi pan je zostawić.
– To może chociaż dostanę jakieś okulary zastępcze?
– Nie ma takiej możliwości, to jest produkt medyczny.
– A kiedy będzie ten rzeczoznawca, może jednak z nim porozmawiam?
Pani tylko wzruszyła ramionami. Poddałem się, a pani wyjęła formularz zgłoszenia reklamacji i zaczęła zadawać mi pytania.
– Uszkodzenie polega, jak widzę, na zadrapaniu frontu okularów, mam tak wpisać?
– Proszę bardzo.
– Kiedy stwierdził pan tę wadę?
– Niedawno, powiedzmy że jakiś tydzień temu.
– Dobrze, a w jakich okolicznościach?
– Stałem przed lustrem. Za oknem siąpił deszcz. Była 16:45, ale słońce już zaszło…
– OK, wpiszę, że podczas użytkowania.
Po co tajemniczemu rzeczoznawcy informacja, w jakich okolicznościach stwierdziłem zadrapanie? Dlaczego jestem zmuszony do psucia sobie oczu, chodząc w starych okularach? Dlaczego ma to trwać aż 2 tygodnie? Na żadne z tych pytań uprzejma skądinąd pani nie była w stanie odpowiedzieć.
Rozumiem, że firmy opracowują dla swoich pracowników procedury postępowania, żeby utrzymać odpowiedni standard obsługi klientów. Co więcej, uważam że to dobrze. Ale przed wprowadzeniem takich procedur ktoś chyba jednak powinien sprawdzić, jak działają. Nie tylko z punktu widzenia pracownika, ale też klienta.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Dodaj komentarz