Lewą ręką
To się nazywa pech. Wracamy z Anią z urlopu. Na lotnisku kolejka do odprawy bagażowej. Gorąco, wszyscy wkurzeni. Chwytam walizkę, żeby położyć ją na wadze i czuję ból w nadgarstku. Nic nie puchnie, ale boli.
Idę do lekarza. Okazuje się, że przeciążyłem ścięgno. Lekarka pyta, czy wypisać zwolnienie.
Wielu pracowników pewnie w tej sytuacji odpowiedziałoby „tak”. Jeżeli podstawowym narzędziem pracy jest komputer, trudno wyobrazić sobie osobie praworęcznej pracę tylko lewą ręką. Ale to nie znaczy, że tak się nie da. Cały ten wpis powstał w ten sposób. I zamiast odpisywać na niektóre maile, skorzystałem z telefonu.
Nie namawiam, żebyś wypominał pracownikom zwolnienia z błahych powodów. Staraj się za to motywować tak, żeby szukali sposobów na pokonanie trudności, zamiast za każdym razem skrzętnie wykorzystywać je jako usprawiedliwienie.
Siłę takiej motywacji poznasz, jeżeli spróbujesz wpisać poniżej komentarz tylko jedną, słabszą ręką…
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Dodaj komentarz