Mała Wielka Firma

Podcast #14: Spotkanie biznesowe

Ten odcinek podcastu zaczyna się ostro: od bicia i SB. Później, jak u Hitchcocka, napięcie rośnie, bo przechodzimy do tematu właściwego, czyli do spotkania handlowego.

Z tym istotnym społecznie tematem nie poradzilibyśmy sobie, gdyby nie królik Bugs, Batman, Harry Potter, Wojciech Mann oraz – dla kontrastu – kanarek Twitty. Wielkim nieobecnym kolejny raz okazał się prof. Miodek.

Rozmawiamy między innymi o:

  • optymalizacji kosztów, czyli kiedy nie warto spotykać się z klientem,
  • przygotowaniu do spotkania i potrzebie poznania kultury organizacyjnej klienta,
  • celach do osiągnięcia podczas spotkania,
  • autoprezentacji i kłamstwach na własny temat,
  • negocjacjach i radzeniu sobie z wątpliwościami klienta,
  • technikach domykania transakcji.

Czas 27:02.

 
 

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 4

  1. Orest Tabaka | 17-07-09 | Odpowiedz

    Już napisałem u Pawła, że dla mnie to najlepszy merytorycznie podcast z dotychczasowych. Soft skillsy to jeden z obszarów zainteresowań, więc ze szczególną uważnością słuchałem. Słowa uznania!

    U Pawła także zamieściłem dwa tematy o jakich chętnie posłuchałbym w kolejnych podcastach. Mam nadzieję, że także uznacie je za ważne tematy :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  2. Pobe | 17-07-09 | Odpowiedz

    Witaj Marku,
    Czy można się spodziewać jakichś zdjęć, bądź wpisu na blogu o spotkaniu Warnera?
    Podcast pozytywny, chociaż wygląda na przeznaczony bardziej dla większej firmy, niż dla małej. Wiedza na przyszłość się na pewno przyda, pytanie tylko, jak szybko?

  3. Marek Jankowski | 18-07-09 | Odpowiedz

    Pobe: Warner będzie, ale raczej w „Branży Dziecięcej” niż na blogu. Co do podcastu – myślę że kryterium jest tu nie tyle wielkość firmy, co branża i klienci. Jeżeli masz firmę robiącą pieczątki, raczej nikt nie będzie ciągnął Cię na drugi koniec Polski w sprawie omówienia projektu graficznego. Ale jeżeli Twoja agencja reklamowa robi dla klienta identyfikację wizualną za kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy, to przed wydaniem takich pieniędzy mogą chcieć zobaczyć, komu je płacą.

  4. Bartłomiej Dymecki | 18-07-09 | Odpowiedz

    Być może forma „blogu” jest poprawniejsza, ale to my kształtujemy język. Będę się więc upierał przy „bloga”, ponieważ lepiej brzmi, jest popularniejsze i liczę, że za jakiś czas i panowie specjaliści od języka potwierdzą, że jest równoważna :–)

Dodaj komentarz