Mała Wielka Firma

Metalowe tabliczki

Byłem ostatnio w agencji reklamowej, która robi pieczątki, wizytówki itp. Krótki, ciasny korytarzyk, a na końcu kwadratowe pomieszczenie z wielkim stołem pośrodku. Pod ścianami komputery, drukarki, koło okna ploter. Typowa pracownia, gdzie przy biurku koło drzwi obsługuje się też klientów.

Na futrynie zauważyłem różne informacje organizacyjne na metalowych tabliczkach (patrz zdjęcie). – To musi być tania technologia, jeżeli wywiesili sobie 5 takich tabliczek zamiast jednej zalaminowanej kartki – pomyślałem.

Na półce nad biurkiem stała podobna tabliczka, tylko naklejona na deseczkę. Jakieś podziękowanie, dyplom lub coś w tym stylu. – Robicie coś takiego? – zagadnąłem panią, która mnie obsługiwała. Przytaknęła. – A ile to kosztuje? – zapytałem. – Taka tabliczka razem z deseczką formatu A4 i wykonaniem: 114 złotych brutto – odpowiedziała.

Być może się nie znam. Być może 80 procent takiego dyplomu to cena deseczki. Ale dużo bardziej prawdopodobne wydaje mi się, z punktu widzenia klienta–laika, że 80 procent to marża sprzedawcy. Przecież gdyby zapłacił nawet  za wszystkie 5 tabliczek 100 zł, raczej nie wieszałby ich w ten sposób, na byle jakiej futrynie. Wniosek: nie będę przepłacał. Nie zamówię takiego dyplomu, a jeżeli koniecznie będę go potrzebował, poszukam tańszego wykonawcy.

Klient nie jest skłonny płacić za coś, co sam sprzedawca deprecjonuje. Pisałem o tym również w książce „Mała wielka firma” (w kontekście potrzeganego przez klienta czasu wykonania usługi).

Mój kolega, pracujący w radiu, usłyszał kiedyś fragment rozmowy handlowca z klientem, od której włos zjeżył mu się na głowie. Chodziło o audycję sponsorowaną. – Czy jeden odcinek może mieć więcej niż 3 minuty? – zapytał klient. – Byle nie był za długi, żeby nie zanudzić ludzi. Ale czy to będą 3 minuty czy 3:30,  to nie ma większego znaczenia – stwierdził handlowiec. – Radio nadaje przez całą dobę. I tak trzeba czymś wypełnić ten czas.

Czy na miejscu klienta nie targowałbyś się w tej sytuacji o niższą cenę? Skoro radio i tak musi coś nadawać…

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 2

  1. Przemysław Żyła | 29-05-09 | Odpowiedz

    no to przebitka całkiem konkretna:)
    ostatnio kolega, który to produkuje robił mi (po kosztach) w formacie B5 z ładnym drewienkiem (coś a’la dyplom) za 25pln/szt. (z czego koszt drewienka był połową ceny)

  2. seizo | 18-06-09 | Odpowiedz

    NO to nie jest tak do końca z tą deseczką za 110 zł …
    Oczywiście deseczka kosztuje ale kosztuje też laminat grawerski na którym grawerowana jest taka tabliczka (no chyba ze to było po prostu wyklejane)a do tego samo urządzenie do laserowego grawerowania to już wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych…

Dodaj komentarz