Klienci lubią kupować u specjalistów
Kupowałem ostatnio koszulę. Kiedy pani w sklepie zapytała „Jaki rozmiar?”, odpowiedziałem jak zwykle w takich sytuacjach, że nie mam pojęcia. Pani zmierzyła mi kołnierz i długość rękawa. Zwykle pytano mnie tylko o numer kołnierzyka, więc byłem ciekawy co z tego wyniknie. Udało się, koszula pasuje idealnie.
W domu okazało się, że koszula ma rękawy na spinki, na co wcześniej nie zwróciłem uwagi. Gdyby pani w sklepie była trochę lepsza w swojej dziedzinie, kupiłbym u niej jeszcze spinki. A kto wie, czy nie namówiłaby mnie też na krawat.
Są dziedziny, w których sprzedawca siłą rzeczy musi znać się na tym, czym handluje. Sklepy komputerowe czy ze sprzętem elektronicznym oferują zwykle tak skomplikowane produkty, że bez pomocy wielu klientów nie dałoby sobie rady.
Ale można i warto być fachowcem w każdej dziedzinie, którą zajmujmy się zawodowo.
- W piekarni sprzedasz więcej, jeżeli potrafisz wyjaśnić różnicę w składzie i smaku różnych rodzajów pieczywa.
- Nie będziesz dobrym fryzjerem, jeżeli nie potrafisz dobrać uczesania do wizerunku klienta.
- Twój sklep z zabawkami będzie sprzedawał więcej droższych produktów, jeżeli wyliczysz mamom zalety związane z ich wysoką jakością i cechami zapewniającymi bezpieczeństwo dzieciom.
Dobry sprzedawca wie, że często więcej zyska odradzając klientowi zakup, niż wciskając mu kiepski towar. Zyska zaufanie, które jeszcze wiele razy zamieni na złotówki.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Paweł Tkaczyk | 11-01-08 | Odpowiedz
Klient, który nie widzi różnicy, wybiera najtańsze, albo nie kupuje w ogóle :)
Marek Jankowski | 13-01-08 | Odpowiedz
Czuję tu jakąś prowokację ;) Klient który nie widzi różnicy może równie dobrze wybrać najdroższe, bo cena wskazuje że jest najlepsze… Albo powiedzieć sprzedawcy ile ma do wydania i zapytać, co najlepszego w tej cenie jest w stanie kupić.