Mała Wielka Firma

Czy potrzebujesz CRM?

Kiedy zakładasz firmę, każda sprzedaż jest wydarzeniem, a każdy klient – bohaterem dnia. Z czasem jednak transakcji przybywa, a ilość związanych z nimi informacji rośnie coraz szybciej. W końcu prędzej czy później dochodzisz do wniosku, że musisz jakoś nad tym zapanować. Czyli potrzebujesz jakiegoś systemu CRM (Customer Relationship Management).

Dobry CRM powinien usprawnić przepływ informacji w twojej firmie, tak żeby każdy pracownik mający do niego dostęp był w stanie szybko zorientować się, jak przebiegała dotychczasowa komunikacja z danym klientem. To nieoceniona pomoc, gdy w firmie następują zmiany kadrowe – w takiej sytuacji osoba odchodząca z firmy nie zabiera ze sobą całej wiedzy o kontaktach z klientami, a przychodząca na jej miejsce może dużo szybciej wdrożyć się do nowych obowiązków.

System do zarządzania relacjami z klientem powinien też usprawniać organizację pracy, przypominając w odpowiednich terminach o zadaniach (kontaktach) do wykonania. Nie można też zapominać o jego roli jako tradycyjnej książki adresowej. Wprawdzie namiary na każdą firmę można dziś bez trudu znaleźć w sieci, ale już numer osobistej komórki prezesa to informacja na tyle cenna, że warto zachować ją w jakimś bezpiecznym miejscu.

Wprowadzanie tego typu narzędzi informatycznych nie zawsze ma sens. Jeżeli prowadzisz sklep spożywczy albo kawiarnię, raczej nie będziesz zaprzątał sobie tym głowy. Gromadzenie informacji o klientach ma tym większy sens, im więcej poniższych warunków jest spełnionych:

  • klienci dokonują zakupów wiele razy,
  • wartość zakupów robionych przez pojedynczego klienta jest duża,
  • obsługą klientów zajmuje się u ciebie więcej niż jedna osoba,
  • twoimi klientami są firmy,
  • oferujesz produkty lub usługi indywidualnie dopasowane do potrzeb kupujących,
  • kontaktujesz się z różnymi osobami reprezentującymi tego samego klienta,
  • kontaktujesz się z klientami różnymi sposobami (mailem, telefonicznie, osobiście itp.),
  • sprzedaż twoich produktów lub usług wymaga więcej niż jednego kontaktu.

Oprogramowanie do zarządzania relacjami z klientem można z grubsza podzielić na działające w sieci lokalnej lub w Internecie. W przypadku mojej firmy, ponieważ dość często wyjeżdżam, lepsze okazało się to drugie rozwiązanie. Zależało mi na tym, żeby z dowolnego miejsca mieć wgląd w to, co dzieje się w biurze.

Przez ponad rok używałem Highrise’a. Bardzo podobała mi się w nim prostota obsługi i czytelny układ graficzny. Dużym minusem był brak integracji z pocztą elektroniczną. Highrise działa w ten sposób, że jeżeli wysyłam do niego kopie wysyłanych przeze mnie e–maili, to dołącza je jako notatki do odpowiednich kontaktów. Niestety, nie ma możliwości, żeby działało to w drugą stronę, czyli żeby do systemu trafiały maile przychodzące. Cena też nie była najniższa (dla mojego planu taryfowego: 24 USD miesięcznie).

Prawie rok temu trafiłem na Funnelę (która wtedy jeszcze nazywała się Creamflow). Trafiłem zresztą w dość nietypowy sposób, bo na miniSeedcampie w Warszawie poznałem jej twórców – Jacka i Wiktora. Jak się później okazało, ten osobisty kontakt był jednym z najmocniejszych atutów Funneli kiedy wprowadzaliśmy ją w firmie. System był wtedy w dużo wcześniejszej fazie rozwoju niż teraz i żebyśmy mogli z niego korzystać, potrzebował jeszcze paru poprawek. Praktycznie wszystkie, które zgłaszaliśmy, były realizowane w ciągu góra kilku dni. Główną przewagą Funneli nad Highrisem był – dostępny w systemie od początku – klient mailowy. Do tego abonament był prawie o połowę niższy.

O szczegółach związanych z wykorzystaniem Funneli w firmie można poczytać w rekomendacji, jaką im wystawiłem, więc nie będę się powtarzał. Dodam tylko, że ciągle korzystamy z tego systemu i z przyjemnością obserwujemy jego ciągły rozwój.

Jako zadowoleni klienci możemy też liczyć na takie bonusy, jak darmowa roczna licencja na Funnelę* do wręczenia komuś w prezencie :–) Jeżeli masz na nią ochotę, odpowiedz na pytanie: Jak brzmi trzecie słowo na 66 str. książki „Mała wielka firma”? Odpowiedź wyślij na adres marek@malawielkafirma.pl. Wygrywa osoba, która jako pierwsza w poniedziałek 1 marca 2010 r. po godz. 12:00 przyśle prawidłową odpowiedź.

*) Do wygrania jest roczna licencja w planie „Średnim” (dla 5 stanowisk).

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 7

  1. Czy potrzebujesz CRM? | Funnela Blog | 1-03-10 | Odpowiedz

    [...] do przeczytania artykułu „Czy potrzebujesz CRM?” zamieszczonego na blogu malawielkafirma.pl, prowadzonego przez Marka [...]

  2. jwieczorek: #funnela #crm Czy potrzebujesz CRM? + konkurs! malawielkafirma.pl | flaker.pl | 1-03-10 | Odpowiedz

    [...] reklama jwieczorek przed chwilą #funnela #crm Czy potrzebujesz CRM? + konkurs! malawielkafirma.pl/?p=1561 [...]

  3. Marek Jankowski | 1-03-10 | Odpowiedz

    Konkurs rozstrzygnięty, roczną licencję na Funnelę dostaje Dominik Kościelniak – gratuluję! :–)

  4. Dominik Kościelniak | 7-03-10 | Odpowiedz

    @Marek Jankowski: Zamiast w weekend testować Funnelę, czekam na powrót notebooka z serwisu. Na szczęście licencja jest na rok :–)

    Nagroda super. Wielkie dzięki !

  5. Pubikator | 24-03-10 | Odpowiedz

    Pół roku temu stałem przed wyborem CRM i ostatecznie zdecydowałem się na wybór systemu instalowanego bezpośrednio w komputerze z bazą danych na własnym serwerze w firmie. Baza CRM–u jest na tyle ważnym elementem firmy, że nie odważam się trzymać tych danych na zewnątrz nie wiedząc kto ma do niej dostęp. Przecież firma zatrudnia iluś pracowników, oni mogą w każdej chwili odejść z tej firmy z backupem danych… Wracając do testowania CRM–ów, było ich kilka i muszę napisać że systemom tych największych firm – WaPro (Asseco), Insert czy Comarch naprawdę wiele brakuje. Ja postawiłem na system firmy Komplus i jestem bardzo zadowolony.

  6. Marek Jankowski | 24-03-10 | Odpowiedz

    @Pubikator: Zgadzam się, że baza danych klientów to ważna sprawa. Dlatego wolę trzymać ją tam, gdzie ktoś regularnie robi za mnie backup ;–) A poważnie: moim zdaniem ryzyka związanego z wyciekiem danych na zewnątrz nie można lekceważyć, ale jeżeli patrzeć w ten sposób, to połączenie firmowych komputerów z internetem też potencjalne stwarza zagrożenie.

    Dla mnie chyba najważniejszym argumentem za systemem on–line’owym był dostęp do wszystkich danych z dowolnego miejsca, bo sporo jeżdżę po Polsce i nie tylko. Prawdopodobnie gdybym działał bardziej „stacjonarnie” zdecydowałbym się na off–line, choćby po to, żeby chwilowe awarie sieci nie paraliżowały mi firmy. Najważniejsze znaleźć system, który będzie odpowiadał naszym potrzebom – i gratuluję, że Ci się to udało :–)

  7. XnC | 13-07-10 | Odpowiedz

    Kiedyś myślałem, że za dobrego CRM–a trzeba płacić. Na szczęście znalazłem vtiger–a. Darmowy i bez ograniczeń na stanowiska. Jest tam wszystko czego dusza zapragnie do prawidłowego ewidencjonowania relacji z klientami, od notatek o klientach, wystawiacz faktur, widok stanów magazynowych, po bajery typu czat, czy raporty, także w formie wykresów. Strona projektu http://www.vtiger.com/ Po co wydawać jak można mieć za darmo :)

Dodaj komentarz