Mała Wielka Firma

Trzecia usługa za pół ceny

truskawkiZadzwoniła do mnie pani z telewizji kablowej, proponując zakup pakietu: kablówka + telefon + internet. Ponieważ korzystałbym z trzech usług u tego samego operatora, jedna z nich byłaby za pół ceny. Ale zacząłem się zastanawiać, czy naprawdę potrzebuję wszystkich trzech.

Internet – na pewno. Telefon stacjonarny też. Ale telewizja kablowa jest doskonałym przykładem na zastosowanie zasady Pareto. Z 50 kanałów oglądam maksymalnie 10, a z tych dziesięciu najczęściej dwa: TVN24 i TVN. Więc zamiast kablówki kupię dekoder n, a telefon i internet wezmę z Dialogu.

Walczyłem z tym problemem z zupełnie innej perspektywy przez ostanie parę lat prowadząc firmę działającą w branży dziecięcej. Klientami takiej firmy są dzieci, ale tak naprawdę ich rodzice (bo to oni płacą).

Pieniądze wydawane na reklamę firmy są zwykle uzależnione od tego, do jak wielu osób ta reklama trafi. Więcej trzeba zapłacić za zaprezentowanie się w ogólnopolskiej gazecie, niż w osiedlowym biuletynie. Ale dla firmy lokalnej inwestowanie promocję np. w miesięczniku „Mamo to ja” jest oczywiście bez sensu. Co z tego, że przeczyta o mnie 10.000 osób, jeżeli 95% z nich do mnie nie przyjedzie, bo mają za daleko.

Problem polega na tym, że jeżeli są jakieś media branżowe (tzw. parentingowe), to o zasięgu krajowym, a lokalnie trzeba radzić sobie na różne inne sposoby.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz