Korzyść firmy czy pracownika?
Kupuję notebooka w Media Expercie. Oczywiście tych, które były w gazetce promocyjnej już nie ma, ale jest prawie identyczny. Prawie polega na tym, że nie ma wyjścia HDMI, ale za to kosztuje o 160 zł więcej :–)
Pytam sprzedawcę, czy może jeszcze zrobić coś z ceną. Biegnie zapytać kierownika i za moment wraca z wiadomością, że może obniżyć ją o 60 zł. Próbuję dalej. – W takim razie mam taką propozycję… – zaczynam. – Nie mogę zrobić już nic więcej – wcina się sprzedawca, choć nie wie jeszcze o co chodzi.




Zamów sześciotygodniowy
Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

W
Kiedy kilkanaście lat temu zaczynałem pracować w radiu, wydawało mi się, że najważniejszą osobą są tam współwłaściciele, prezes, może jeszcze redaktor naczelny. Ale pewnego dnia przekonałem się, że jest osoba, która może pozwolić sobie na coś, na co nikt z nich by się nie odważył. Była to pani Pela – sprzątaczka.
Co zrobić, żeby osoba przyjmowania do pracy spełniła pokładane w niej oczekiwania? Gwarancji nie ma, ale z pewnością im dokładniej przemyślmy, kogo tak naprawdę potrzebujemy i im staranniej przeprowadzimy proces rekrutacji, tym większa szansa na sukces.
Parę lat temu rynek pracy w Polsce określano jako „rynek pracodawcy”. O każde wolne miejsce pracy starało się wielu kandydatów, więc zatrudnionym zależało na tym, żeby nie podpaść zwierzchnikom.