Ogilvy o reklamie
Z ciekawością czekałem na polskie wydanie książki „ojca reklamy” i nie zawiodłem się.
Pierwsze wrażenie – znakomite. Staranne wydanie w twardej oprawie, dobry papier, kolorowe ilustracje. Zachęcające recenzje na okładce, zwłaszcza fragment wywiadu z autorem: „Kiedy magazyn Fortune opublikował artykuł na mój temat w zatytułował go: DAVID OGILVY GENIUSZ?, zwróciłem się do mojego prawnika, by wytoczył sprawę wydawcy o znak zapytania”.
Drugie wrażenie – zaskoczenie. Na pierwszych kilkunastu stronach zdarzają się w polskim tekście nieprzetłumaczone z angielskiego – najwyraźniej przez niedopatrzenie – słowa lub zwroty, np. „Ja uważam, że pozycjonowanie to szukanie odpowiedzi na pytanie: What the product does i dla kogo jest on przeznaczony”. Nie sądzę, żeby po tę książkę sięgał ktoś, kto nie zna angielskiego przynajmniej na podstawowym poziomie, więc ze zrozumieniem nie powinno być problemów, ale w książce przygotowanej tak starannie jest to na pewno niespodzianka.
Trzecie wrażenie – ulga. Później nie ma już problemów. Przekład jest na bardzo dobrym poziomie, wydawca zadbał też o przetłumaczenie wybranych reklam.
W książce, która po raz pierwszy ukazała się w 1983 roku, nie ma nic o Internecie ani komórkach. Jest za to sporo ponadczasowych mądrości. „Reklama, która nie obiecuje konsumentowi żadnych korzyści, nie sprzeda produktu. A jednak większość kampanii reklamowych nie zawiera żadnej obietnicy korzyści” – zauważa Ogilvy. I podpowiada, jak temu zaradzić.
Studio Emka promuje swoje książki m.in. poprzez spotkania pod hasłem „W poszukiwaniu niewidzialnej ręki rynku”. Są one organizowane raz w miesiącu (poza wakacjami) w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy (dom Kierbedziów, ul. Koszykowa 26/28). Spotkanie poświęcone książce Ogilvy’ego odbędzie się 15 października 2008 r. Wstęp wolny.
Książka kosztuje 69 złotych. Jeżeli cena powstrzyma Cię od zakupu, lepiej od razu daj sobie spokój z branżą reklamową.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Mała wielka firma » Blog Archive » Jak sprzedać dwa razy więcej | 28-09-08 | Odpowiedz
[...] jednej marki danego produktu, ale mają kilka, których używają wymiennie (pisze o tym m.in. Ogilvy). Wprowadzając do jego zestawu kolejną naszą markę automatycznie zmniejszamy udział [...]