Mała Wielka Firma

Oczywista oczywistość

soccerDziennikarz sportowy w TVP3 zapowiada „hit II ligi piłkarskiej”, mecz Arka Gdynia – Piast Gliwice. Łączy się z reporterem, który jest na stadionie i pyta: „Arka słynie z tego, że ostro atakuje, ale Piast ma silną obronę. Jaki sposób mają zawodnicy z Gdyni na pokonanie defensywy rywali?”. Reporter odpowiada: „Arka liczy na swoich napastników i z pewnością będą oni próbowali pokonać bramkarza z Gliwic”.

No to redaktor rozpracował chłopaków z Arki. Żeby strzelić gola, będą atakować i celować w bramkę!

Można śmiać się z dziennikarzy sportowych, ale można też przenieść tę sytuację na grunt biznesowy. Jeżeli jakaś firma reklamuje się hasłem „Wysoka jakość i korzystne ceny” to tak naprawdę zachowuje się identycznie, jak wspomniany sprawozdawca. Jeżeli w swojej misji wpisuje „Poprzez systematycznie podejmowane działania dążymy do osiągnięcia maksymalnego zadowolenia naszych klientów”, równie dobrze może nie mieć żadnej misji.

Każdej firmie zależy na klientach, bo bez nich nie ma firmy. Hasło „wysoka jakość” nic nie znaczy. Jak wysoka? W porównaniu z czym? Jak ją zmierzyć? „Korzystne ceny” też nikomu nic nie mówią.

Dużo lepsze są konkrety. Najlepiej takie, które wyróżniają nas wśród konkurencji. Zamiast „Wysoka jakość, zadowoleni klienci, korzystne ceny” lepiej mówić „10 lat gwarancji, dostawa gratis. Pokaż nam aktualną ofertę konkurencji, a my zawsze sprzedamy Ci taniej”.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz