Mała Wielka Firma

List do N.

mobileSzanowni Państwo!

Mniej więcej rok temu kupiłem telefon komórkowy Waszej firmy. W lipcu tego roku zainwestowałem też w słuchawkę bluetooth. W słuchawce zacinał się włącznik, ale zauważyłem to tuż przed wyjazdem na urlop, a po powrocie było już za późno, żeby wymienić ją na nową. Oddałem ją więc do naprawy gwarancyjnej tam, gdzie została kupiona.

W czasie, kiedy słuchawka była w serwisie, głośnik mojego telefonu zaczął trzeszczeć. Z fakturą zakupu i kartą gwarancyjną pojechałem bezpośrednio do Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu we Wrocławiu. Naprawa trwała kilka dni i polegała m.in. na wgraniu nowego oprogramowania. O tym, że telefon czeka na odbiór powiadomiono mnie SMS–em.

W tym samym czasie zadzwoniono do mnie ze sklepu w sprawie słuchawki bluetooth. W protokole naprawy nie stwierdzono żadnej usterki, ale włącznik działał już normalnie. Okazało się jednak, że po naprawie telefon nie potrafi połączyć się z urządzeniem bluetooth, choć wcześniej nie było z tym kłopotów.

Kolejny raz wybrałem się więc do serwisu informując o dokonywanych wcześniej naprawach. Od ręki stwierdzono, że słuchawka działa poprawnie, więc wina musi leżeć po stronie telefonu. Dowiedziałem się też, że usterka jest skomplikowana i będzie wymagać odesłania telefonu do serwisu w Warszawie, co potrwa około dwóch tygodni.

Ponieważ po upływie tego czasu nikt się ze mną nie kontaktował, zadzwoniłem do serwisu i dowiedziałem się, że telefon czeka na odbiór. Na miejscu przeczytałem ze zdumieniem protokół naprawy, w którym napisano, że polegała ona wyłącznie na… wgraniu nowego oprogramowania. Telefon nie był wysyłany do Warszawy i mogłem go odebrać już następnego dnia, gdyby tylko ktoś mnie powiadomił.

Nie miałem przy sobie słuchawki bluetooth, więc dopiero po powrocie do domu mogłem przekonać się, że ponowne wgranie oprogramowania nie przyniosło oczywiście żadnego skutku.

Następna wizyta w serwisie. Zapewniono mnie, że tym razem już na pewno mój uszkodzony telefon zostanie wysłany do Warszawy, a kiedy tylko wróci otrzymam stosowną wiadomość. Dostałem też nareszcie telefon zastępczy.

Nauczony wcześniejszymi doświadczeniami po około tygodniu sam zadzwoniłem do serwisu. Okazało się, że słusznie, bo telefon był już na miejscu, choć nikt mnie o tym nie informował.

Przyjechałem do serwisu, tym razem zaopatrzony już w słuchawkę bluetooth. Zupełnie niepotrzebnie, jak się okazało, bo na protokole wystawionym przez serwis z Warszawy była informacja, że naprawy nie dokonano z powodu braku daty sprzedaży na karcie gwarancyjnej. Wasz Autoryzowany Punkt znał tę datę, bo za pierwszym razem dostarczyłem im fakturę, ale wysyłając aparat do Warszawy nikt nie zwrócił uwagi na to, żeby ją wpisać.

Pani z serwisu zaproponowała mi… wymianę telefonu zastępczego na trochę nowszy, z kolorowym wyświetlaczem. Pokwitowałem jego odbiór, który został podpięty pod poprzednie zgłoszenie usterki. Mój aparat znów pojechał do Warszawy.

Dziś, po tygodniu, zadzwoniłem do Autoryzowanego Punktu żeby zapytać, czy telefon wrócił. Podałem numer naprawy wpisany na karcie zgłoszenia i usłyszałem, że mogę go odebrać. Bez większych złudzeń pojechałem na miejsce. I słusznie, bo jak się tam okazało, przy kolejnym wysłaniu telefonu do Warszawy pani z serwisu wprowadziła nowy numer naprawy, o czym nie zostałem poinformowany. I z tej ostatniej naprawy telefon jeszcze nie wrócił…

Podsumuję. Awaryjność Państwa produktów, ale przede wszystkim beznadziejna jakość usług serwisowych, spowodowała, że w ciągu ostatnich 3 miesięcy 9 razy musiałem zgłaszać się do sprzedawcy lub serwisu w sprawie związanej z usterką (i na tym nie koniec, bo ciągle nie mam sprawnego telefonu!). Przez 3 tygodnie byłem pozbawiony telefonu, który jest moim podstawowym narzędziem pracy, bo serwis nie był w stanie zapewnić mi aparatu zastępczego. Zmarnowałem mnóstwo czasu, o pieniądzach na paliwo nie wspominając.

Korzystałem z Waszych telefonów od lat. Po ostatnich doświadczeniach wiem jednak z całą pewnością, że nie kupię już żadnego produktu tej marki. I, jak się Państwo domyślają, swoim znajomym też nie będę ich polecał.

Z poważaniem
Marek Jankowski

PS.
Chciałem wysłać tę wiadomość e–mailem, ale kiedy w końcu dotarłem do odpowiedniego miejsca w Waszym serwisie internetowym (7 kliknięć od strony głównej, prawdziwy tor przeszkód), okazało się, że strona umożliwiająca wysłanie maila nie działa. Mogłem się tego spodziewać.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Komentarze: 6

  1. Marek Jankowski | 5-11-07 | Odpowiedz

    Odebrałem dziś telefon z serwisu. Już łączy się z słuchawką. Ale teraz z kolei nie potrafi wyłączyć bluetootha, więc zdaje się, że jutro znów tam wróci…

  2. Marek Jankowski | 7-11-07 | Odpowiedz

    Telefon połączył się z słuchawką bluetooth, ale tylko ten jeden raz, kiedy odbierałem go po naprawie. Następnego dnia wrócił do normy, czyli przestał działać. Pani w serwisie sama zaproponowała, żeby w zgłoszeniu usterki wpisać: „Klient żąda wymiany aparatu na nowy”. Decyzja w przyszłym tygodniu.

  3. Marek Jankowski | 19-11-07 | Odpowiedz

    Trwało to o tydzień dłużej niż zapowiadano. Telefonu wprawdzie mi nie wymieniono, ale wstawiono nową płytę główną. Po czwartej naprawie (i nie zliczę już której wizycie w serwisie) bluetooth nareszcie działa!

  4. Marek Jankowski | 3-12-07 | Odpowiedz

    Finał. W piśmie z 21 listopada firma N. napisała:

    W odpowiedzi na złożone przez Pana zażalenie dotyczące wykonania naprawy gwarancyjnej (…) brak odpowiednich dokumentów uniemożliwia podjęcie decyzji.
    Wyjaśniamy, że wszelkie reklamacje związane z realizacją warunków gwarancji są przez nas rozpatrywane po otrzymaniu kopii Karty Gwarancyjnej oraz raportów z naprawy urządzenia.
    Aby umożliwić nam szczegółowe zbadanie zgłoszonej sprawy, prosimy o ich przesłanie na numer faksu lub za pośrednictwem strony internetowej (…).

    Oczywiście podany link nie działa 8–)

  5. sam001 | 7-08-09 | Odpowiedz

    Jak zakończyła się sprawa?

  6. Marek Jankowski | 7-08-09 | Odpowiedz

    sam001: Po czwartej naprawie bluetooth zadziałał, a ja odpuściłem korespondencję. Po latach korzystania ze sprzętu firmy N., przerzuciłem się na telefon HTC z słuchawką Motorola. Na razie na szczęście nie miałem jeszcze okazji korzystać z serwisu ;–)

Dodaj komentarz