Mała Wielka Firma

Kapitalny pomysł

W nowym programie TVN „Kapitalny pomysł” można wygrać pieniądze na realizację swojego projektu biznesowego. W pierwszym etapie trzeba przekonać 4–osobowe jury, że jest się najlepszym z 7 kandydatów pojawiających się w danym odcinku.

Mam dwa wnioski z tego, co zobaczyłem do tej pory. Pierwszy: jeżeli ktoś nie ryzykuje swoich pieniędzy, nie zastanawia się, czy jego pomysł rzeczywiście może być dochodowy (ale może to też być wina telewizji, która celowo wpuszcza na wizję „kosmitów”, żeby było śmieszniej). Drugi: nawet jeżeli ktoś ma niezły pomysł, kompletnie nie potrafi go zaprezentować.

Ogólna zasada konstruowania zrozumiałych wypowiedzi jest taka:

  • najpierw zapowiedz w skrócie, o czym chcesz mówić,
  • potem przejdź do tego, co chciałeś powiedzieć,
  • a na koniec podsumuj to, co powiedziałeś.

Wstęp, rozwinięcie, zakończenie. Jak w rozprawce pisanej w podstawówce (czy teraz jeszcze pisze się rozprawki?).

Ważne jest też, do kogo mówimy. Uczestnicy programu zwracają się do jury jako do potencjalnych inwestorów. A co interesuje inwestora?

  • Na czym polega pomysł,
  • czy pomysł da się zrealizować i czy są na to jakieś dowody,
  • czy ktoś już próbował zrobić coś podobnego i z jakim skutkiem,
  • ile trzeba zainwestować i skąd się wzięła taka kwota,
  • ile można na tym zarobić i w jakim czasie.

Wydawało mi się, że są to oczywiste rzeczy. Ale niestety, żaden z kandydatów, których widziałem, nie był w stanie odpowiedzieć na tego typu podstawowe pytania.

Nie znalibyśmy Beethovena, gdyby tylko pisał nuty. Trzeba było jeszcze je zagrać.

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!

Zobacz też:

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz