Firmowa witryna WWW: o firmie i oferta
Poza stroną główną i informacjami kontaktowymi, o których pisałem ostatnio, są jeszcze dwa inne ważne obszary firmowej witryny internetowej, które mają duży wpływ na wizerunek firmy. Na to, czy klienci będą postrzegać Twoją firmę jako wiarygodną, profesjonalną i przyjazną.
Są to podstrony „O firmie” oraz „Oferta”.
Klienta teoretycznie nie powinno obchodzić, kim jesteś. Powinien oceniać tylko towar lub usługę, którą mu dostarczasz, prawda? Ale klient nie jest robotem i decydującą rolę w jego decyzjach grają emocje. Dlatego często chce dowiedzieć się czegoś więcej o firmie, w której wydaje pieniądze. I przeglądają Twoją stronę internetową klika na zakładkę „O firmie” („O nas”).
Nie jest dobrze, gdy:
- takiej strony w ogóle nie ma,
- taka strona jest, ale nie ma na niej treści (jest „w trakcie budowy”),
- gdyby tę stronę umieścić na witrynie Twojej konkurencji, nikt nie zauważyłby różnicy,
- treść strony jest napisana językiem zbyt formalnym lub technicznym (chyba, że numer telefonu na swojej wizytówce też zapisujesz w systemie dwójkowym),
- pojawiają się zdania dłuższe niż półtora wiersza.
Czujesz, o co chodzi? Jeżeli nie, spróbuj odgadnąć, czym zajmuje się ta firma:

Windykacja? Oprogramowanie dla firm? Targi? Agencja reklamowa?
Nie. Ta firma wynajmuje hostessy na promocje. Ale każda z wymienionych wcześniej branż mogłaby podpisać się pod takim tekstem.
Poza całkowicie zautomatyzowanymi fabrykami, na firmę składają się pracujący w niej ludzie. I to ich trzeba pokazać na stronie „O nas”.

Nawet najdoskonalsza strona prezentująca Twoją firmę nie pomoże, jeżeli nie zainteresujesz klienta swoją ofertą.
Żeby to zrobić, musisz spojrzeć na to, co sprzedajesz, z jego punktu widzenia. Teoretycznie wszyscy to wiedzą, ale praktyka wygląda często tak:

Założę się, że każdy pracownik tej firmy doskonale wie, czym różnią się upominki Freshwave od Royaldesign. I nigdy w życiu nie pomyliłby katalogu Voyagera z mcollection. Ale dla klienta te informacje są nie tylko nieistotne, ale przede wszystkim niezrozumiałe. On chce po prostu zamówić kubek z logo swojej firmy. Po co mu to utrudniać?
Drukarnie udostępniają na swoich stronach WWW formularze, dzięki którym klient może skalkulować, ile będzie kosztować wykonanie jego zlecenia. Żeby się tego dowiedzieć, powinien wypełnić informacje na temat rodzaju papieru, jego gramatury, zdecydować czy w zakresie prac będzie falcowanie albo bigowanie. A skąd klient ma to wiedzieć? On chce tylko zamówić 5 tysięcy ulotek, nie zna się na drukarstwie!
Twoja oferta powinna być tak skonstruowana, żeby klientom–ekspertom przekazać szczegóły techniczne, a wszystkim pozostałym (czyli zdecydowanej większości) dać odpowiedź na pytanie, w jakim zakresie Twoja oferta zaspokoi ich potrzeby.

Internet pozwala przedstawić swoją ofertę co najmniej tak samo dobrze, jak zrobiłby to żywy sprzedawca. Klient siedzący przed monitorem nie ma Cię pod ręką. Musisz przygotować informacje dla niego tak, żeby nie przeglądał stron konkurencji szukając odpowiedzi na nurtujące go pytania, tylko jak najszybciej złożył zamówienie u Ciebie.
Chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach? Dołącz do subskrybentów.
Aby usunąć swój adres z listy wysyłkowej kliknij tutaj.

Blipnij o tym wpisie!
Dodaj komentarz