Fast food
Jeżeli prowadzisz bar, restaurację, gospodę albo jakikolwiek inny punkt gastronomiczny zdradzę Ci dwa sposoby na to, jak zatrzymać część klientów, których dotychczas traciłeś. Między innymi mnie.
Kelnerzy, barmani lub ktokolwiek inny, zajmujący się u Ciebie obsługą klientów, musi znać odpowiedź na dwa pytania zadawane przez klientów.




Zamów sześciotygodniowy


Od premiery poprzedniego odcinka podcastu minął ponad miesiąc. Nie mieliśmy czasu najpierw nagrać, a później zmontować nowej części. A kiedy nadmiar obowiązków zaczyna Cię przytłaczać, może to oznaczać, że pora zatrudnić kogoś do pomocy.
Kiedy kilkanaście lat temu zaczynałem pracować w radiu, wydawało mi się, że najważniejszą osobą są tam współwłaściciele, prezes, może jeszcze redaktor naczelny. Ale pewnego dnia przekonałem się, że jest osoba, która może pozwolić sobie na coś, na co nikt z nich by się nie odważył. Była to pani Pela – sprzątaczka.
W poniedziałek przed Wielkanocą postanowiłem wymienić opony na letnie. Zaplanowałem wyjazd na święta na piątek rano, więc czasu było teoretycznie sporo. Niestety. Ponieważ właśnie mocniej zaświeciło słońce, wielu kierowców w tym samym czasie wpadło na identyczny pomysł.
Rozmawiałem ostatnio z właścicielem trzech dużych sklepów dziecięcych o konkurencji, która otworzyła się u niego w mieście. – Nie mają nic, czego my byśmy nie mieli – skwitował. – Więc po co klienci mają do nich jeździć. Gdyby pokazali coś nowego, oryginalnego, wtedy może bym się stresował.
Jestem w Warszawie w moim ulubionym pensjonacie. Wymeldowuję się, biorę fakturę i okazuje się, że jest o 10% taniej niż ostatnio. – Obniżyliście ceny? – pytam z niedowierzaniem. – Tak, z powodu kryzysu – odpowiada właścicielka.
Co zrobić, żeby osoba przyjmowania do pracy spełniła pokładane w niej oczekiwania? Gwarancji nie ma, ale z pewnością im dokładniej przemyślmy, kogo tak naprawdę potrzebujemy i im staranniej przeprowadzimy proces rekrutacji, tym większa szansa na sukces.