Mała Wielka Firma
Mała Wielka Firma

Mała firma – duże zyski?

Nie trzeba kończyć studiów ekonomicznych, żeby z sukcesem prowadzić własny biznes. Wystarczy znać i stosować 7 sekretów efektywnego zarządzania. Opisuje je książka „Mała wielka firma”.

  • Napisz Recenzje
  • Czytaj Recenzje

Bezpłatny e–kurs

Zamów sześciotygodniowy
e–kurs, który ułatwi ci
zastosowanie wiedzy z książki
w praktyce i pomoże osiągać
coraz lepsze wyniki!

podcast

Autor

Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Kup Książkę
Zamów Kurs

Firma jak samochód

miniZnajomy właściciel firmy oponiarskiej opowiadał mi kiedyś z przejęciem o tym, jak ważne w samochodzie jest dobre ogumienie. – Powierzchnia styku opon z asfaltem w przypadku auta jadącego ponad 100 km/h jest mniej więcej taka, jak ludzka dłoń – opowiadał. – Od takiego kawałka gumy zależy ludzkie życie! Tylko fachowcy zdają sobie sprawę, jakie przeciążenia tam występują i jak kolosalna jest różnica, czy jedziemy np. 130, czy 150 km/h.

Myślę, że każdy samochodowy fachowiec mógłby wtrącić tu swoje trzy grosze.

Czytaj dalej »

By żyło się lepiej…

trafficJeżdżąc po Warszawie (czytaj: stojąc w warszawskich korkach) usłyszałem w radiu, że w przyszłości stolica planuje wprowadzenie opłat za wjazd do centrum. Mogą one wynieść jednorazowo nawet 10 złotych. Oczywiście wszystko dla dobra obywateli. Trzeba będzie płacić, więc kierowcy–kutwy nie będą pchać się pod Pałac Kultury i tym, którzy zapłacą, będzie się jeździć przyjemnie – główkują urzędnicy. Jest to mniej więcej taki sposób myślenia: kierowcom jest źle, więc dołóżmy coś, co jeszcze trochę da im w kość, wtedy będzie lepiej. Błyskotliwe!

Czytaj dalej »

Miliard do wzięcia

branża dziecięcaNiby dwumiesięcznik, a tempo pracy jak przy tygodniku. Dlatego z góry przepraszam za ewentualne zawiłości skutkujące trudnościami ze zrozumieniem tekstu, ale tak to bywa po nieprzespanej nocy… Świtało już, kiedy „Branża Dziecięca” 3/2008 wędrowała po łączach do drukarni. Nieskromnie powiem, że to nasz najlepszy numer. I mam nadzieję, że o każdym kolejnym będę mógł powiedzieć to samo :)

Główny temat numeru brzmi: „Wojna o świnkę skarbonkę: miliard złotych do wzięcia”. W jego przygotowaniu pomogła nam Judyta Krzyżanowska, autorka New Kids on the Blog. Każdy, kto tam zagląda, pewnie się już domyśla, że będzie ciekawie!

Czytaj dalej »

Dobry event

bmwOd długiego majowego weekendu w Polsce zaczyna się sezon eventów. Firmy chętnie wychodzą „do ludzi”, żeby pozytywnie utrwalać swoje marki w świadomości klientów. Takie promowanie się niekoniecznie musi nas wiele kosztować. Bo dobry event to taki, na którym promujemy się i przy okazji zarabiamy.

W ten w weekend w Warszawie odbywa się impreza pt. BMW Sauber F1 Team – Pit Lane Park. To taka trochę bardziej rozbudowana wersja „dni otwartych” w salonach BMW ;)

Czytaj dalej »

Gratisy i prezenty

mcdonaldsNiektórzy producenci/dystrybutorzy/importerzy (niepotrzebne skreślić) stosują sztywne ceny dla swoich produktów. Chodzi między innymi o to, żeby detaliści nie prowadzili między sobą wyniszczających wojen. Ale oczywiście Polak potrafi. Jeżeli cena musi być wszędzie ta sama, można konkurować produktami lub usługami dodawanymi za darmo, tak zwanymi gratisami.

Niekiedy dochodzi do sytuacji, w których gratisy okazują się być dla klienta więcej warte niż produkt główny. Czytelnicy prasy kolorowej dobrze wiedzą, o czym mówię ;)

Czytaj dalej »

Strata czasu

kidnapingJeżeli masz ochotę na 425 stron traktatu moralizatorskiego, z którego dowiesz się, że Twoje dziecko nie powinno oglądać telewizji i siedzieć zbyt długo przed komputerem, koniecznie przeczytaj książkę Daniela S. Acuffa i Roberta H. Reihera „Kidnaping. Jak marketerzy kontrolują umysł Twojego dziecka” (Onepress 2006, cena 39 zł).

Skusił mnie ten podtytuł. Miałem nadzieję dowiedzieć się, jakich to niecnych sztuczek używają źli kapitaliści, żeby wyciągać miliony z kieszeni dzieci i rodziców. A tu… klapa.

Czytaj dalej »

Tisze jediesz, dalsze budiesz

quietNa targach zabawek w Norymberdze miałem okazję przez chwilę rozmawiać z prezesem dużej polskiej firmy. Byłem pod wrażeniem jego uwag na temat rynku i chciałem namówić go na rozmowę dla „Branży Dziecięcej”. Okazało się to jednak trudniejsze, niż przypuszczałem.

Prezes zdecydowanie odmówił. „Czy w ciągu tych kilkunastu lat widział pan ze mną gdziekolwiek jakiś wywiad?” – pytał.

Czytaj dalej »