Mała Wielka Firma
Mała Wielka Firma

Mała firma – duże zyski?

Nie trzeba kończyć studiów ekonomicznych, żeby z sukcesem prowadzić własny biznes. Wystarczy znać i stosować 7 sekretów efektywnego zarządzania. Opisuje je książka „Mała wielka firma”.

  • Napisz Recenzje
  • Czytaj Recenzje

Bezpłatny e–kurs

Zamów sześciotygodniowy
e–kurs, który ułatwi ci
zastosowanie wiedzy z książki
w praktyce i pomoże osiągać
coraz lepsze wyniki!

podcast

Autor

Marek Jankowski – przedsiębiorca, absolwent ekonomii, dziennikarz. Wydawca czasopisma „Branża Dziecięca”. Doradca w zakresie marketingu i public relations. Umie prosto wyjaśnić nawet najbardziej zawiłe tematy. Oraz niekiedy skomplikować te najprostsze ;–)

Kup Książkę
Zamów Kurs

Maraton

maratonWyobraźmy sobie taką sytuację. Startuje maraton. Po pierwszych czterech kilometrach biegaczy zaczynają zaczepiać dziennikarze relacjonujący wydarzenie. – Długo pan tak będzie jeszcze biegł? Dlaczego jeszcze nie ma pana na mecie? – pytają jednego z uczestników. – Przecież wszyscy słyszeliśmy obietnice, że ukończy pan ten bieg i to z dobrym czasem. Ile można czekać?

– Dajcie mi szansę, przecież dopiero wystartowałem! – denerwuje się zawodnik. – Co to, sprint? Na mecie pogadamy!

– Cienias, cienias – nabijają się sprawozdawcy. – Biegnie już 12 minut, a jeszcze nie skończył…

Czytaj dalej »

Branża Dziecięca

branża dziecięca„Chciałbym panu przedstawić nasze najnowsze dziecko” – była kiedyś taka reklama Plusa zrobiona przez Mumio. Przypomniała mi się, bo za chwilę sam będę przedstawiał własne :)

Za mniej więcej 10 dni pojawi się na rynku nowe czasopismo. „Pojawi się na rynku” brzmi dumnie, ale na razie obędzie się bez fanfar i strzelających w niebo sztucznych ogni. Pierwszy numer „Branży Dziecięcej”, bo taki jest tytuł, zostanie rozesłany do tysiąca firm w Polsce sprzedających różnego rodzaju produkty dla dzieci.

Czytaj dalej »

Nowy początek

wiosnaCo byś zmienił w swoim życiu, gdybyś urodził się jeszcze raz? Nie cierpię takich bezsensownych pytań. Jeżeli nawet reinkarnacja jest faktem, nie mamy raczej możliwości wykorzystywania doświadczeń z jednego życia w kolejnym… Zupełnie inaczej jest w przypadku „życia” firmy.

Może się zdarzyć, że w swoim dotychczasowym biznesie dojdziesz do ściany. Uznasz, że to wszystko nie ma sensu. Że jedyne wyjście to podłożyć bombę i wysadzić wszystko w powietrze, a później na gruzach budować od nowa. Od zera.

Czytaj dalej »

Odpust zupełny – gratis

kościółSobotnie popołudnie. Dzwonek do drzwi. – Kto to może być? – myślę. – Sąsiadka z dołu, którą znów zalałem? Sąsiedzi z naprzeciwka, u których czasem inkasent z gazowni zostawia faktury? Komornik? Zaraz, ale niby dlaczego miałby do mnie przyjść komornik?

Otwieram. Na korytarzu uśmiechnięta pani, na oko 45 lat, daje mi karteczkę. – Szczęść Boże! – mówi. No pięknie, świadkowie Jehowy! – przebiega mi przez myśl. Ale pani kontynuuje: Mam dla pana zaproszenie od księdza proboszcza na rekolekcje.

Czytaj dalej »

Ocena pracownika

biuroPodobno oceny pracowników to w większości przypadków proces nielubiany ani przez szefów, ani przez podwładnych. Przez pierwszych jest często traktowany jak uciążliwy obowiązek, a drugich stresuje, bo przecież nikt z nas nie lubi być oceniany, prawda?

Być może kluczem do zmiany tego negatywnego podejścia jest uświadomienie sobie, że nie oceniamy konkretnej osoby, tylko wykonywaną przez nią pracę.

Czytaj dalej »

Stara poczta

pocztaPrzenosiłem dziś dane ze starego komputera do nowego, włącznie z zawartością skrzynki pocztowej. Tego rodzaju porządki mają to do siebie, że człowieka kusi, aby wyrzucić wszystkie starocie, zamiast zaśmiecać nimi od razu nowy system. Często jest to rzeczywiście niezły pomysł, zwłaszcza w przypadku programów, jak to się mówiło w epoce przedwindowsowej, „rezydentnych”, czyli działających w tle. Czasem są przydatne, ale za to przez cały czas zaśmiecają pamięć. Zupełnie inna działka to stare pliki albo stare maile.

Czytaj dalej »

Po co jeździć na targi?

SpielwarenmessePonad 1500 km samochodem i nie wiem ile, ale na pewno dużo, na własnych nogach – tak wyglądały ostatnie 4 dni, czyli wyjazd do Norymbergi na największe na świecie targi zabawek.

Przekonałem się podczas tych targów, że słowo „wystawca” coraz mniej przystaje do rzeczywistości. Bo na takie imprezy nie jeździ się po to, żeby pokazać swoje produkty. To można równie dobrze zrobić w Internecie, w katalogach itp. Tym, co decyduje o powodzeniu targów są nawiązywane tam osobiste kontakty.

Czytaj dalej »

Starsze wpisy »