Zdolność kredytowa
Zachowanie banków jest zupełnie nieracjonalne. Kiedy przychodzisz do nich po pożyczkę, to chyba powód jest jasny: potrzebujesz pieniędzy. Czyli ich nie masz. Proste jak budowa cepa.
Co wtedy robi bank? Prześwietla twoje finanse, każe przynosić sterty zaświadczeń, aż w końcu odmawia udzielenia kredytu, bo… nie masz pieniędzy! To mniej więcej tak, jakby na drzwiach przychodni wywiesić tabliczkę „Osobom zakaźnie chorym wstęp wzbroniony”.




Zamów sześciotygodniowy


W życiu nie zastanawiałem się, czy okulary są lakierowane czy nie. Ale ostatnio zauważyłem, że są, bo na moich oprawkach zrobił się odprysk. Kupiłem je zaledwie 8 miesięcy temu, więc moim zdaniem nic takiego nie powinno się zdarzyć. Więc poszedłem z reklamacją do salonu optycznego.
Piękne to były czasy, kiedy na jedno ogłoszenie o pracę przychodziło ponad sto odpowiedzi. Sto takich, które warto było czytać! Nikt nie był w stanie przebrnąć przez same rozmowy z potencjalnie dobrymi kandydatami. Więc, żeby odsiać większość z nich w jak najbardziej uczciwy sposób, podrzucało się stertę „cefałek” pod sufit. Te, które spadły na biurko, przechodziły do kolejnego etapu.
Jest dobrze. Nawet bardzo dobrze. Dwa poważne wydawnictwa są zainteresowane tematem. Jedno przedstawiło już swoją ofertę, drugie powinno zrobić to lada dzień. Wtedy będzie można wybrać lepszą propozycję, podpisać umowę i… odsłaniać kolejne sekrety :)
Zdarza mi się czasem, że ktoś obserwując mnie przy komputerze mówi: „Boże, jak ty to wszystko szybko robisz!”. Ja sam nie uważam tego za coś nadzwyczajnego. Jeżeli ktoś zaczynał bawić się pecetem w czasach, kiedy królował jeszcze system operacyjny DOS, w naturalny sposób nauczył się posługiwać klawiaturą.
Sobota wieczór. Dzwoni telefon.
Jednym ze zwrotów–zaklęć w biznesie jest „grupa docelowa”, zwana też swojsko „targetem”. Zakładasz firmę? Najpierw określ jaki będzie twój target. Planujesz reklamę? Kieruj ją do swojego targetu. Pokazuj się tam, gdzie jest twój target. I tak dalej.